środa, 24 kwietnia

Zachodnie wrota wkrótce się otworzą. Czy nie za szeroko?

fot. Darek Preiss

Jeszcze w sierpniu zakończą się zasadnicze prace przy budowie wiaduktu kolejowego na Junikowie, na granicy z Plewiskami. To wiadomość dobra, ale nie do końca.

Inwestycja na Junikowie to kompleksowy węzeł przesiadkowy, uwzględniający transport kolejowy, komunikację miejską i podmiejską, potrzeby kierowców i rowerzystów, a nawet pieszych – windy ułatwią dotarcie na perony. Rzecz to nie do przecenienia, zwłaszcza dla osób starszych i niepełnosprawnych ruchowo, bo na przykład w Kościanie, po zastąpienie przejazdu wiaduktem muszą wspinać się po stromych schodach.

fot. Darek Preiss

Tramwaj nie dojedzie

Przewidziano też parking typu Park&Ride. Ale czy kierowcy zostawią tam swoje auta? Zobaczymy. Trzeba koniecznie podkreślić, że opracowywane od lat plany nie przewidywały przedłużenia do nowego węzła linii tramwajowej biegnącej wzdłuż Grunwaldzkiej, co jest wielkim błędem, którego konsekwencje pasażerowie będą odczuwali przez następne dziesięciolecia.

fot. Darek Preiss

Kończymy inwestycję, która jest bardzo ważna nie tylko dla poznaniaków i poznanianek – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Przejazd pod torami uruchomiliśmy przed czasem. Dzięki temu piesi, rowerzyści i kierowcy nie muszą już czekać przed opuszczonym szlabanem. Gotowy węzeł przesiadkowy sprawi, że podróżni będą mogli łatwo dojechać tu autobusem, a potem wsiąść do pociągu. Już za kilka dni zlikwidujemy ruch wahadłowy, a w połowie sierpnia nowy układ drogowy będzie w pełni przejezdny. Pozostaną tylko prace wykończeniowe i procedura odbiorowa – zapowiada.

Pociągi jeżdżą już po nowym torowisku. Koniec prac umożliwi powrót do rozkładu jazdy wszystkich pociągów regionalnych, które kursowały przez Junikowo przed ich rozpoczęciem.

fot. Darek Preiss

Powstanie węzła przesiadkowego pozwoli pasażerom na wygodną możliwość przesiadek dzięki połączeniu różnych środków transportu – pociągu, autobusu, samochodu czy roweru. Cieszę się, że wzrośnie rola przystanku kolejowego w tym miejscu, bo od wielu lat inwestujemy w kolej poważne środki. Bardzo mi zależało, aby ten projekt został zrealizowany, ponieważ pozwoli on także usunąć “wąskie gardło” na wjeździe do miasta Poznania od strony Plewisk – mówi Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.

Jak na polskie warunki, inwestycja przebiegła sprawnie – rozpoczęła się w marcu ubiegłego roku, a już w listopadzie pociągi pojechały nowymi torami. Do połowy sierpnia powinny zniknąć utrudnienia w ruchu aut, takie, jak ruch wahadłowy czy objazdy.

Kierowcy odetchną

Szlabany na przejeździe, który odgradzał poznańskie Junikowo od wsi Plewiska i całej gminy Komorniki, będą wspominać jak koszmar. Bywało, że częściej były opuszczone, niż podniesione.

fot. Darek Preiss

– Jeszcze dwa lata temu to miejsce wyglądało jak z koszmaru. Tworzące się kilometrowe korki były zmorą nie tylko dla kierowców, ale i dla okolicznych mieszkańców. Zapory opuszczały się kilkadziesiąt razy w ciągu doby, a bywało często, że postój na przejeździe trwał nawet pół godziny – wspomina Jan Broda, Wójt Gminy Komorniki. – Cieszę się, że moje długoletnie starania i dobra współpraca ze starostą i prezydentem przyniosła sukces. Po niemalże dwudziestu latach gmina Komorniki staje się pełnoprawnym komunikacyjnie członkiem aglomeracji poznańskiej, z łatwym dojazdem do stolicy regionu. Dzięki przejazdowi pod torami, a także nowo wybudowanemu wiaduktowi na ul. Kolejowej, korki w Plewiskach przejdą do historii. Najważniejsze, że mieszkańcy oddychają z ulgą i są z tego powodu szczęśliwi – zaznacza wójt.

fot. Darek Preiss

– Budowa zintegrowanego węzła Grunwaldzka, to przykład na to, jak po wielu latach debat i ścierania się różnych koncepcji przebudowy newralgicznego miejsca na granicy miasta i powiatu, samorządy mogą dojść do porozumienia. Pokazaliśmy, że potrafimy sprawnie współpracować. A to wszystko z myślą o naszych mieszkańcach – mówi Jan Grabkowski, starosta powiatu poznańskiego

Dziś czuję radość i satysfakcję. Moje marzenie się spełniło. Mamy bezkolizyjny przejazd pod torami i nowoczesny węzeł przesiadkowy. Łączy on różne środki transportu i jest doskonałą alternatywą dla samochodów. Nowy układ komunikacyjny z pewnością przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa – dodaje.

fot. Darek Preiss

Czy naprawdę tak będzie?

Pytanie, czy komfort w przekraczaniu zachodniej granicy Poznania autem nie okaże się pokusą, by – zamiast zaparkować na parkingu buforowym i przesiadać się na pociąg, autobus lub tramwaj – wjeżdżać samochodem do miasta, by później stanąć w korku nie przed szlabanem, ale na którymś ze skrzyżowań?

Wszak polski kierowca bardzo nie lubi rozstawać się ze swoim pojazdem. Nie od dzisiaj wiadomo, że większa przepustowość ulic to większe korki i brudniejsze powietrze.

Darek Preiss

Zobacz galerię zdjęć:

fot. Darek Preiss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *