czwartek, 18 kwietnia

Co z tą poezją?

fot. Andrzej Radwański

Poezja to niewątpliwie sztuka niszowa. W środowisku miłośników słowa poetyckiego istnieje pogląd, że więcej osób pisze poezję niż ją czyta. Za główne miejsce jej promocji uważa się Internet. Jednak w poprzednim roku, w przestrzeni publicznej Poznania, poza propozycjami instytucji, pojawiło się kilka niezależnych inicjatyw oddolnych i grup nieformalnych wspierających osoby uprawiające tę formę sztuki oraz stawiające w niej pierwsze kroki.

Powstało kilka scen i możliwości dla twórców nieznanych, niezwiązanych ze środowiskiem akademickim i dla tych, którzy nie są zrzeszeni w oficjalnym nurcie kultury słowa poetyckiego. Role off-owych ośrodków kultury wzięły na siebie głównie puby, plenery i lokale użyteczności publicznej.

Jedną z najprężniej działających osób na rzecz nieoficjalnego środowiska poetyckiego jest niezależny poeta Radosław Marcin Bartz. Od 2022 r. tworzy wydarzenia o kameralnej, przyjaznej atmosferze, na których może zaprezentować się każdy, kto ma odwagę przeczytać publicznie swoje wiersze i rozmawiać na ich temat z publicznością.

fot. Mariusz Wesołowski

Pierwsze wydarzenie o tej formule „Wiersze w piwnicy” utworzył na Jeżycach, w pubie CK Nowe Amore, mieszczącym się na skrzyżowaniu ulic o nazwiskach głównych pisarzy polskich: Mickiewicza i Sienkiewicza. „Przystanek Poezja” to kolejna scena, o takim samym charakterze, utworzona z inicjatywy Radosława na Łazarzu, w lokalu użyteczności publicznej Przystanek Pireus. To wydarzenie współprowadzi z Przestrzenią Działań Otwartych, grupą integracyjno-artystyczną skupiającą wokół siebie osoby z niepełnosprawnościami, sprawne, po kryzysach zdrowia psychicznego, artystów, amatorów i terapeutów, która od 2018 roku działa w obszarze promowania literatury swoich członków.

Po dziesiątej edycji „Wierszy w piwnicy” zawiązała się Poznańska Grupa Poetycka „Ventyl Bezpieczeństwa”, czyli „ujście dla wszystkich uciśnionych poetów, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić, szukają wsparcia lub wyjścia ze swoimi pracami na zewnątrz – mówi Radosław M. Bartz. Odczyty poezji członków „Ventylu Bezpieczeństwa” odbyły się w „Jeżyckim Centrum Kultury” oraz we Wrocławiu, w „Kawiarni Literatka”. Grupa stworzyła „Venflon Poetycki”, czyli spotkania na których prezentują swoje wiersze dwie osoby: doświadczony poeta oraz osoba nieznana, z potencjałem, zainteresowana rozwojem swojego kunsztu poetyckiego. Wydarzenie jest platformą wymiany doświadczeń literackich między prezentującymi się oraz publicznością.

Ciekawym eventem, w którym wyłącznie dyskutuje się na temat poezji, bez jej prezentacji, jest „Raban poetycki”. Utworzony również przez Radosława M. Bartz i „Laskę z Tindera”, w pubie „Raban” na ulicy Nowowiejskiego. Spotkania „Rabanu” są otwarte, zaskakujące, rozwojowe i bardzo emocjonujące. Dyskusje przenoszą się w nieoczekiwane obszary dotyczące sztuki słowa, żyją swoim własnym życiem.

Święto poezji odbywa się dwa razy w roku na schodach Teatru Wielkiego. Organizowane jest przez poetę i członka „Ventylu Bezpieczeństwa” Sergiusza Myszograj z okazji przywitania wiosny i pożegnania lata. Można na nim prezentować poezję własną lub przeczytać wiersze innego autora.

„Laska z Tindera” czyli Mariusz Wesołowski, Paweł Zwierzyński, Jędrzej Kaczmarek – to trzej przyjaciele podchodzący z dużym dystansem i humorem do organizowanych przez siebie wydarzeń, bawiący się formą, wychodzący poza konwenanse, schematy i przyzwyczajenia. Nazwy, których używają brzmią prowokacyjnie. Twórcy twierdzą, że charakteryzują one ich podejście do rzeczywistości: ironia z nadęcia, żart, dystans. W pubie „Van Gogh” „Laska z Tindera” prowadzi „Wielki Poznański SKAM Poetycki”, na którym zaprezentować może się każdy.

fot. Andrzej Radwański

Początki działania i nazwa grupy nie miały nic wspólnego z literaturą. Mariusz i Paweł mówią, że nigdy nie pomyśleliby, że poezja będzie im tak bliska. Traktowali ją jako sztukę przez duże S, absolutnie nie dla nich, twór nudny, przeznaczony na salony, a spotkania poetyckie jako sztywne i pretensjonalne. Nie jest zaskoczeniem, że w opinii publicznej często w taki sposób postrzega się poezję. Nazwa „Laska z Tindera” powstała jako drużyna PubQuizowa. Mariusz, Paweł i Jędrzej zamiast na randki zapraszali dziewczyny poznane na randkowych portalach internetowych na PubQuizy. Pomysł stworzenia eventu poetyckiego wyłonił się przypadkiem, na wakacjach w Chorwacji.

Panowie umówili się, że każdy dzień na wyjeździe będzie wydarzeniem z tematem przewodnim. Ktoś zaproponował poezję, towarzystwo podeszło do pomysłu z rezerwą, podjęło jednak wyzwanie i okazało się, że to było to. Poezja chwyciła… zeszła z salonów do zwykłego życia, stała się sztuką osiągalną i atrakcyjną. Założyciele „Laski z Tindera” zaczęli pisać swoje wiersze, o co nigdy wcześniej siebie nie podejrzewali. Po powrocie do Polski stworzyli „Wielki Poznański SKAM Poetycki”, wydarzenie o bardzo luźnej formule i atmosferze. Dominują na nim wiersze (własne lub czyjeś), w dowolnej formie (recytowane, śpiewane), proza, performance.

Każdy kto chce zaprezentować się na scenie wrzuca do czary kartkę z tytułem swojego występu. Kolejność występujących wybierana jest losowo. Każdy uczestnik wydarzenia, również członek publiczności, przedstawia się i mówi coś o sobie. Po każdym występie następuje czas na rozmowy z publicznością. Organizatorzy zapraszają na SKAM również osoby nie interesujące się poezją mówią, że może ktoś podobnie jak oni wyjdzie poza obiegową opinię dotyczącą poezji i na nowo odkryje tę formę sztuki.

Klub „Farby” na Wildzie skupia wokół siebie przedstawicielki młodego pokolenia poetów oraz pisarzy ze środowisk queerowych. Karolina Czernecka stworzyła w nim „Slamkę”, czyli spotkania z poezją, którym towarzyszy grana na żywo muzyka. Nazwa rodzaju żeńskiego dobrana była specjalnie sugerując, że jest to wydarzenie o klimacie „dziewczyńskim”. Głównym celem „Slamki” jest wspieranie twórczości poetyckiej młodych kobiet oraz osób ze środowisk LGBTQ+. Ale event poetycki jest otwarty także dla mężczyzn, oni również prezentują na nim swoje wiersze. Wieczór slamkowy ma dwie części: pierwsza to zaplanowany performance osób zaproszonych przez organizatorkę czyli poetka oraz muzyczka (profesjonalne lub amatorki).

Druga cześć to otwarta scena, na której każdy może podejść do mikrofonu i zaprezentować swój wiersz. Dyskusje odbywają się głównie w kuluarach. W marcu br. odbyła się  premiera pierwszego zina „Slamki” pt. „Podmiotki”, jak podają autorki, słowo „podmiotka” to określenie żeńskiego podmiotu lirycznego. Wiersze do zina zostały zebrane na zasadzie open call.

Przestrzeń Działań Otwartych od kilku lat prowadzi odczyty poezji członków swojej grupy i ich znajomych. Prezentacje odbywały się głównie w poznańskich parkach oraz na Bazarze Wyspiańskiego 26. Paulina Prusiecka, z Fundacji Rodziny Prusieckich, wpadła na pomysł by wiersze członków Przestrzeni Działań Otwartych zaprezentować na tablicach powieszonych na płocie City Park Poznań graniczącym z przystankiem autobusowym Ułańska. I tak od dwóch lat osoby czekające na tym przystanku na autobus linii 145 mogą poczytać umieszczone na ogrodzeniu wiersze.

W Poznaniu od 2017 r. organizowane są slamy poetyckie, czyli ogólnopolskie publiczne turnieje poetów, najczęściej amatorów, którzy na podstawie głosowania publiczności przechodzą lub nie, do kolejnych etapów rywalizacji. Zmierza to do wyłonienia jednego zwycięzcy, który otrzymuje nagrodę pieniężną. Slamy organizowane są raz w roku przez Fundację KulturAkcja.

fot. Małgorzata Sobczak

Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Wielkopolska zorganizowało w zeszłym roku I Festiwal Literatura do Poznania. Stowarzyszenie prowadzi akcje edukacyjne i warsztaty poetyckie, powołało Koło Młodych jako miejsce dojrzewania nowych poetów.

Od 2003 r. co dwa lata organizowany jest Festiwal Poznań Poetów, wydarzenie o charakterze naukowo-literackim z działaniami edukacyjnymi. Mimo, że jego twórcy deklarują pomoc młodym poetom w zaistnieniu, wielu z nich twierdzi, że nie dostrzega tam takich możliwości. Dlatego stworzyli dla siebie i innych alternatywne sceny.

Baśń to nie poezja, ale warto nadmienić o działaniach Vampka Król, który od ponad 10-ciu lat w przestrzeni publicznej Poznania rozpowszechnia ten gatunek wśród dorosłych, młodzieży i dzieci. Ma na swoim koncie liczne występy, zorganizowane wydarzenia na których każdy może bajać, czy warsztaty kreatywnego pisania. Vampek Król w swoich działaniach bierze pod uwagę fakt, że spisane baśnie są tylko pewnymi wersjami opowiadanych treści, a zanim trafiły na papier były przekazami ustnymi różniącymi się znacznie od siebie w zależności od rejonów czy nawet w obrębie jednej wsi. Więc sposób przedstawiania baśni przez Vampka Król jest żywy, dosyć luźny, nie odtwórczy.

Cieszy fakt, że tak wielu pasjonatów zaczęło tworzyć niezależne przestrzenie dla rozwoju poezji. Wyłonili się liderzy, wokół których zbierają się twórcy i odbiorcy tej formy sztuki, tworzą się środowiska bohemy i jest ich znacznie więcej od tych przedstawionych w niniejszym artykule. W każdym miesiącu odbywa się w Poznaniu przynajmniej jedno publiczne spotkanie z wierszami, zdarza się, że dołączają do niego także osoby z innych miejscowości. Od czasu do czasu organizowane są spotkania autorskie. Można mieć nadzieje, że ten ruch w kulturze oddolnej zwiastuje renesans poezji w naszym mieście, a my jesteśmy świadkami narodzin mocnych, niezależnych poetyckich środowisk twórczych.

Luiza S-W

2 Komentarze

  • Poezja jest niszowa, bo po pierwsze w XXI wieku są dużo atrakcyjniejsze środki wyrazu, a po drugie w zdecydowanej większości jest po prostu kiepska. Role dawnych poetów przejęli w pewnym stopniu raperzy, którzy, co trzeba przyznać, od końca lat 90 wnieśli więcej do języka i kultury niż poeci.

  • PDO

    Sztuka nie jest miejscem rywalizacji, a jej gatunków nie powinno się porównywać. Każdy wyraża się w taki sposób jaki jest mu bliski i sympatyzuje z tym gatunkiem wyrazu artystycznego, który czuje i rozumie. Funkcja użytkowa sztuki to tylko jedno z wielu podejść do artystycznej formy wyrazu, a obligatoryjne nakładanie sztuce takiego celu jest dosyć kontrowersyjne i w zasadzie należy do indywidualnej definicji i postrzegania rzeczywistości.
    Są tacy, którzy nazywają raperów współczesnymi poetami. Można się s tym zgodzić i nie. Faktem jest, że na eventach poetyckich prezentują się również osoby rapujące swoje wiersze.
    7 kwietnia o godzinie 19:00 w CK Nowe Amore (róg Mickiewicza i Sienkiewicza) odbędzie się premiera wydarzenia, na którym twórcy słowa będą mogli zaprezentować je muzycznie (bez względu na wybór sposobów tego wyrazu). Jest to miejsce otwarte również dla raperów. Organizatorzy wydarzenia stawiają na szacunek do indywidualności i etapu, na którym znajdują się osoby występujące. Celem jest twórcze spotkanie, łączenie ludzi, środowisk, inspirowanie siebie, również wsparcie tych, którzy stawiają pierwsze kroki na scenie słowno-muzycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *