czwartek, 30 maja

Sposób na parkingowy Dziki Zachód?

fot. Zieloni

Dziś na warszawskim Placu 5 Rogów odbyła się konferencja prasowa dotycząca patologii w systemie parkowania. Dziennikarze zostali zaproszeni w pobliże nielegalnie zaparkowanego auta marki Skoda, który jest własnością Szymona Nieradki. Ten szczeciński aktywista miejski znany z walki z patologiami w ruchu drogowym. Prowadzi m.in. stronę internetową Uprzejmie Donoszę (uprzejmiedonosze.net) za pomocą której Nieradka walczy z nielegalnym parkowaniem.

– Zaparkowany nielegalnie na reprezentacyjnym placu samochód to rodzaj demonstracji, mający uprzytomnić władzom, jak źle skonstruowane jest polskie prawo – zaparkowawszy nielegalnie auto sam zgłosiłem się do straży miejskiej po mandat, który wynosi jedynie 100 PLN – mówił Nieradka i dodał, że jest to koszt porównywalny opłaceniem dwóch dób legalnego parkowania – To nie wina straży miejskiej, prezydenta Rafała Trzaskowskiego ani żadnego innego samorządowca.  Takie jest prawo. Przez te kilka dni rozmawiałem z kilkunastoma patrolami straży miejskiej. W sumie przyznają mi rację i trochę kibicują, bo sami na co dzień mają problemy z archaicznym prawem. Patrole policji oddalały się po stwierdzeniu faktu, że jestem już ukarany.

Szymon Nieradka proponuje konkretne zmiany prawa, które w prosty sposób pomogłyby w walce z nielegalnym parkowaniem – Po pierwsze,  mówimy dość de facto darmowemu parkowaniu poza legalnymi miejscami w Strefach Płatnego Parkowania. Do drugie, postój pojazdu w całości na chodniku powinien być możliwy wyłącznie w wyznaczonych miejscach. Po trzecie, należy podnieść kwotę minimalnego mandatu za wykroczenia z/w parkowaniem ze 100 zł do 300 zł oraz zastosować mechanizm „recydywy”. W efekcie recydywiści patoparkowania będą karani surowo, ale sporadyczny mandat nie będzie bardzo dotkliwy. Na koniec, prawo o ruchu drogowym trzeba uzupełnić o zakaz niszczenia lub uszkadzania roślinności oraz uzupełnienie taryfikatora mandatów o stosowną pozycję – zdaniem Nieradki, te proste zmiany w prawie to szansa na znaczącą poprawę jakości życia w polskich miastach.

Aktywiście wtórowała warszawska posłanka Klaudia Jachira, która na swoich mediach społecznościowych wielokrotnie piętnowała patologię w parkowaniu na terenach sejmowych.

luki w prawie, o których mówił dziś Szymon to dzieło Partii Samochodziarzy, ponadpartyjnego porozumienia większości posłów i posłanek, którzy przez 30 lat nie zrobili nic, by zmienić archaiczne przepisy stworzone jeszcze w PRL. Szymon postawił nielegalnie jedno auto; w czasie posiedzeń parlamentu na chodnikach wciąż stoją auta blokując możliwość swobodnego poruszania się pieszych. Zapraszam wszystkich na spacer do Sejmu w dniu posiedzenia, ale ostrzegam, że spacerować będziemy też po ulicy, bo na chodniku się nie zmieścimy.

Jachira zaznaczyła, że zmiana marszałka Sejmu poprawiła sytuację, bo po jednej stronie chodnika da się przejść, ale nadal daleka jest ona od ideału – w imieniu Zielonych deklaruję, że wesprzemy każdą inicjatywę, która zakończy panowanie Partii Samochodziarzy w polskim Sejmie I przede wszystkim na polskich ulicach.

W konferencji udział wzięła też posłanka Paulina Matysiak (Razem), która jako wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Infrastruktury zadeklarowała, że przedstawiona przez Nieradkę Miejska Agenda Parkingowa stanie się wkrótce agendą polskiego parlamentu.

Więcej informacji: https://agendaparkingowa.pl

oprac: darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *