środa, 17 kwietnia

Brońmy zieleni w mieście jak wolności. Inicjatywa 1%

Michał Kucharski i Wiesław Rygielski składają dokumenty Inicjatywy 1% w biurze Rady Miasta. fot. Wiesław Rygielski

Dzisiaj lutego grupa niezadowolonych z ekologicznej polityki prezydenta Poznania, wywodzących się z wielu różnych środowisk miejskich mieszkańców miasta, w trybie ustawowej  „inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców” złożyła w biurze przewodniczącego Rady Miasta Ganowicza projekt obywatelskiej.

fot. Michał Kucharski

Uchwała dotyczy wyznaczenia przez Radę Miasta kierunku działania dla prezydenta miasta polegającego na zachowaniu i powiększaniu terenów zielenie i terenów przeznaczanych pod małą retencję na terenie Miasta Poznania, w tym zapewnienie środków finansowych na wykup z rąk prywatnych terenów wartościowych. Docelowo 1% budżetu miasta. w roku 2025 byłoby to około 55 milionów złotych.

Za słuszne inicjatorzy uznają zapewnienie udziału społecznego przy rozstrzyganiu o wykupie nieruchomości.

W biurze przewodniczącego Rady Miasta projekt złożyli Wiesław Rygielski (działacz ekologiczny, pełnomocnik komitetu) i Michał Kucharski (partia Razem).

Po weryfikacji treści projektu i listy z podpisami poparcia przez mieszkańców Poznania projekt uchwały stanie się przedmiotem obrad Rady Miasta. Bez zbędnej zwłoki. Najpóźniej w ciągu trzech miesięcy. Może to więc nastąpić już w nowej kadencji Rady Miasta, po wyborach samorządowych zaplanowanych na siódmego kwietnia.

Rozgoryczenie

Od lat kurczą się tereny zieleni w Poznaniu, kawałek po kawałku odkrawane są kawałki klinów zieleni na Sołaczu, w dolinie Cybiny i Malty, bezkarne jest niszczenie cennych ekosystemów na Morasku i w wielu innym miejscach Poznania.

Kosztem przestrzeni dotąd publicznej deweloper wybuduje rozległy hotel u stóp stoku narciarskiego na Malcie. To nie jest polityka miejska ukierunkowana na dobrostan mieszkańców – twierdzą inicjatorzy projektu 1% w ulotce informacyjnej i na fejsbuku „Poznański Panel Klimatyczny i Inicjatywa 1%”.

Dla naszego zdrowia i dobrostanu powinniśmy masowo odtwarzać utraconą przyrodę (to też rozporządzenie Unii), a miasta powinny uczestniczyć w tym ambitnym projekcie. Władze miasta nie powinny zmniejszać, ale powiększać tereny zieleni w mieście, zieleni publicznej i autentycznej przyrody.

Inicjatywa 1% podejmujemy wysiłek w celu forsowania bardziej zdecydowanego zwrotu miasta w kierunku już realizowanym przez progresywne miasta świata – budowania miasta zielonego, zatrzymania pełzającej wycinki drzew i formacji krzewiastych, destrukcji naturalnej retencji, przygotowania miasta do zmian klimatycznych, które będą negatywnie wpływać na zdrowie i dobrostan jego mieszkańców.

Trend miast progresywnych

Nauka dowodzi, że istnieje związek pomiędzy bliskością natury, a zdrowiem psychicznym i dobrym samopoczuciem – kontynuują.

Aby zaplanować zdrową ilość zieleni miejskiej Cecil Van Konijnendijk, holenderski profesor leśnictwa miejskiego, zaproponował zasadę 3-30-300, zgodnie z którą każdy powinien być w stanie zobaczyć ze swojego domu 3 drzewa, mieszkać w sąsiedztwie z co najmniej 30% pokryciem baldachimem drzew (lub roślinnością) i być nie dalej niż 300 metrów od najbliższej zielonej przestrzeni, która pozwala na wielorakie aktywności rekreacyjne. Ideał, nie wszędzie już realny, ale są już progresywne miasta zmierzające w tym kierunku.

Jaka jest pozycja Poznania?

Wbrew opiniom często słyszanym „na mieście”, Poznań nie może się pochwalić dużą ilością terenów zieleni, łatwo dostępnych, nie rozczłonkowanych. Dzisiaj nie wystarczy już tylko dbać o istniejącą miejską zieleń. Potrzeba chronić także tereny zieleni pozostające w rękach prywatnych i wkomponowywać je w zieloną przestrzeń publiczną. Zieleń musi być przemyślanym projektem, a nasze przyszłe miasto powinno być budowane także z wykorzystaniem terenów zieleni o wyższej jakości, bezcennych dla fauny i flory (bioróżnorodności) oraz ochrony obszarów naturalnej retencji wód opadowych.

Działacze chcą, by radni miejscy zobowiązali Prezydenta i urząd do inwentaryzacji terenów, które dziś znajdują się w rękach prywatnych, a mogłyby pełnić rolę terenów zielonych. Zarówno urządzonych (parki, skwery), jak i nie urządzonych (tereny leśne, mokradła). Oczekują też by miasto w ten sposób zabezpieczyło tereny pod retencję.

Niepokorni chwile przed złożeniem dokumentów w biurze Rady Miasta. fot Wiesław Rygielski

Formalności

Warunkiem koniecznym zajęcia się projektem przez Radę Miasta jest zebranie podpisów mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze. W przypadku Poznania wielkość grupy, która musi podpisać się pod projektem uchwały wynosi co najmniej 300 osób. Nr PESEL nie jest wymagany. Przy wielkiej pomocy woluntariuszy zebrano ponad pół tysiąca podpisów, a więc o 200 więcej niż wymaga prawo.

W zbieraniu podpisów uczestniczyli przyrodnicy, radni osiedlowi, działacze Partii Razem i Zielonych.

fot. Michał Kucharski

Przed Urzędem Miasta pojawili się dzisiaj: między innymi: działacze ekologiczni (Wiesław Rygielski, pełnomocnik komitetu), radni osiedlowi (Piotr Root), działacze Partii Razem (Adam Fuchs, Mikołaj Musioł, Michał Kucharski, Jakub Szymkowiak) i Zielonych (Aleksander Kołodziej).

Dlaczego inicjatywa uchwałodawcza?

Prawo do obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej znajduje swoje źródła przede wszystkim w Konstytucji RP – w pierwszej kolejności to artykuł 4 Konstytucji, który stanowi, że władza zwierzchnia w Polsce należy do narodu – oraz w nowelizacji ustaw o samorządzie gminnym, powiatowym i województwa, jakie weszły w życie w dniu 31 stycznia 2018 roku (Dz. U. 2018 poz. 130 – Ustawa z dnia 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych, ustawodawca dodał nowy art. 41a do Kodeksu Postępowania Administracyjnego).

Władzom Miasta trudno będzie przejść obojętnie wobec tak przez społeczeństwo popieranego wniosku.   I na liczą inicjatorzy Inicjatywy.

Dla idei Inicjatywy inicjatorzy pozyskali poparcie świata poznańskiej nauki:

  • prof. Mariusz Lamentowicz (UAM, przew. Zespołu ds. zrównoważonego rozwoju),
  • prof. Ewa Straburzyńska-Migaj (PUM, kardiolog),
  • prof. Grzegorz Rachlewicz (UAM, dziekan Wydz. Nauk Geograficznych i Geologicznych),
  • prof. Ewa Bednorz (UAM, klimatolog),
  • prof. Władysław Danielewicz (UP, nauki leśne),
  • prof. Ryszard Gołdyn (UAM, hydrobiolog),
  • prof. Andrzej Kostrzewski (UAM, geograf),
  • prof. Zenon Foltynowicz (UEP, nauki o zarządzaniu i jakości),

i wielu innych

Popierają ideę:

posłanki:

  • Ewa Schadler (Pl 2050)
  • Katarzyna Kierzek-Koperska (KO)

radni Rady Miasta Poznania

  • Sara Szynkowska vel Sęk (PiS)
  • Krzysztof Rosenkiewicz (PiS)
  • Marek Sternalski KO)
  • Przemysław Polcyn („Wspólny Poznań”)

Maria Pobojewska („Młodzieżowy Strajk Klimatyczny”) i wiele innych osób.

Komitet Inicjatywy Uchwałodawczej Mieszkańców, tworzą:

  1. Wiesław Rygielski (były wieloletni przewodniczący społecznej Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. środowiska, inicjator Inicjatywy Moratorium na wycinkę drzew w lasach ochronnych Poznania 2021r., koordynator Koalicji Antysmogowej Bye Bye Smog, radny Os. Morasko-Radojewo)

pełnomocnik Komitetu

  1. Bartosz Bilski (członek Młodzieżowej Rady Miasta Poznania
  2. Aleksander Kołodziej (Fundacja “Strefa Zieleni”, partia Zieloni
  3. Michał Kucharski (Stowarzyszenie “Dla Naramowic” i partia Razem)
  4. Jarosław Tafelski (Stowarzyszenie Nasz Bóbr)
  5. Krzysztof Janczewski (przewodniczący Zarządu Os. Winogrady)
  6. Piotr Root (radny Osiedla Podolany
  7. Magdalena Garczarczyk (architektka krajobrazu, INTZ, nauczycielka)
  8. Hanna Cichocka (prawnik, Stowarzyszenie “Prawnicy na Rzecz Zwierząt”)
  9. Przemysław Czechanowski (nauczyciel, radny Os. Piątkowo Północ, partia Razem
  10. Adam Gatniejewski (inż., niezrzeszony, mimo swoich 93 lat niestrudzony obrońca przyrody miejskiej, a zwłaszcza jerzyków)

Treść projektu uchwały i jej uzasadnienie: www.facebook.com/PoznanskiPanelKlimatyczny

Prezydent Guss, odpowiedzialny w Poznaniu między innymi za zieleń w rozmowie z Gazetą Wyborczą podkreślił, że nie widzi potrzeby podjęcia takiej uchwały, bo zieleń można chronić inaczej. Tymczasem chodzić nie tylko o najcenniejsze tereny, które są chronione prawnie, ale też wymuszanie w ten sposób powstania parków przy nowych osiedlach (na przykład Hawelańska, Lechicka), większą swobodę w ich projektowaniu w planach miejscowych.

Dodajmy też, że nawet jeśli urząd chce objąć jakiś teren ochroną to nie może utworzyć na przykład użytku ekologicznego bez zgody jego właściciela.

W związku z tym projekt uchwały, skonsultowany zresztą z miejskimi prawnikami, jest jak najbardziej zasadny.

darp

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *