czwartek, 18 kwietnia

Spacer po Malcie przeciw betonozie

Wydarzenie otwarte dla mieszkańców, zorganizowane przez Komitet Wyborczy Wyborców „Społeczny Poznań” miało na celu zapoznanie chętnych z historią i teraźniejszością Malty a także z zagrożeniami, z którymi ta część Poznania musi się mierzyć.

Spacer rozpoczął się pod Stokiem Malta Ski przy ulicy Wiankowej 2. To tam powstanie hotel na 160 pokoi, a droga dojazdowa do niego będzie wiodła przez obecny trakt pieszo-rowerowy. Po drodze do kolejnego punktu uczestnicy rozmawiali o ponad 1000-letniej historii tego miejsca i 200-letniej tradycji spędzania czasu przez poznanianki i poznaniaków w tym miejscu. W trakcie spaceru dołączył Adam Suwart, znany poznański społecznik, który uzupełnił opowieść o ważne szczegóły i ciekawe anegdoty z historii tego rejonu.

W okolicach mauzoleum Mielochów wspominano niezwykłą i bogatą historię tej rodziny oraz jej wpływ na kształt okolicy. Mieszkańcy skarżyli się że w okolicach mauzoleum ubywa roślinności wskutek działania obecnego właściciela działki, który w ramach lex Szyszko przetrzebił zalesienie o ponad 20%. W efekcie ubyło nie tylko zieleni, ale także zwiększył się hałas od strony ulicy arcybiskupa Dymka.

Teren dodatkowo rozjeżdżają motocykliści. Adam Suwart zwrócił uwagę na obecność dębu o pomnikowym charakterze. Piękny rozdwojony pień drzewa zachwyca (zobacz zdjęcie).

Zostało ono prawdopodobnie posadzone na granicy dawnego Chartowa i Poznania jako drzewo graniczne. Uczestnicy rozmawiali też o unikalnym charakterze Doliny Cybiny, nad którą mieszka ponad 130 gatunków ptaków z których 80 to gatunki lęgowe. Kilkudziesięciu mieszkańców uczestniczących w spacerze zwracało uwagę na specyficzny mikroklimat doliny.

Malta nie dla deweloperów

Znacząco poprawia on samopoczucie w zasadzie w każdej porze roku, dzięki wilgotności i roślinności w zasmogowanym Poznaniu Jacka Jaśkowiaka. Szczególne zainteresowanie wzbudziły informacje historyczne pozwalające zrozumieć skąd wzięła się koncepcja Malty jako jednego z czterech płuc Poznania. Niewiele osób ma bowiem świadomość że pomysł ten zrodził się jeszcze w osiemnastym wieku i przetrwał zabory, niemiecką okupację, a został zrealizowany w pełni w latach komunizmu.

Niestety, w czasach dzikiego kapitalizmu pod koniec lat 90-tych zaczęła się w okolicach Malty zabudowa na większą skalę. W latach dwutysięcznych i później budynki zaczęły powstawać w coraz bliższym sąsiedztwie jeziora niszcząc jego okolice. Poznaniacy mobilizują się, aby chronić historyczny zielony korytarz w obliczu zagrożeń związanych z rozwojem budownictwa.

Spacer prowadzony przez między innymi Cyryla Kwaśniewskiego i Adama Suwarta pokazał, że jest szansa na nowy rozdział w historii Poznania pisany przez jego mieszkańców, a nie polityków pod kontrolą deweloperów. Mieszkańców, którzy stanowczo przeciwstawiają się postępowi prac budowlanych, zagrażających świętości miejskich terenów zielonych.

Według wypowiedzi uczestników spaceru, między innymi Kuby, czy Pani Anny, w centrum ich troski leży zachowanie historycznego obszaru rekreacyjnego, będącego bastionem naturalnego piękna i odpoczynku. Ten obszar, rozciągający się od rzeki Warty do Jeziora Swarzędzkiego, stanowi niezbędny zielony korytarz, kluczowy dla utrzymania świeżego powietrza i korzystnego mikroklimatu w mieście.

Mieszkańcy słusznie obawiają się  dalszej zabudowy brzegów Jeziora Maltańskiego i lasów wzdłuż rzeki Cybiny, które są integralną częścią tego zielonego korytarza.

Mieszkańcy zdeterminowani

Nasi przodkowie rozumieli znaczenie tej zielonej arterii dla Poznania, my również to rozumiemy. To nasz obowiązek, aby zapewnić, że pozostanie ona nienaruszona dla przyszłych pokoleń – podzielił się myślą uczestnik spotkania, oddając głos zbiorowej pamięci.

Tradycja odwiedzania tych terenów, zapoczątkowana w XVIII wieku jako ucieczka od miejskiego zgiełku, zaszczepiła w pokoleniach mieszkańców Poznania głębokie poczucie związku z lokalnym środowiskiem. Prowadzone inwestycje nie tylko zagrażają krajobrazowi, ale także ciągłości historycznej tej relacji z przyrodą.

Te przestrzenie są płucami naszego miasta, a ich ochrona jest równoznaczna z zachowaniem naszego sposobu życia –  zauważył inny zaniepokojony obywatel. Cieszy nas jednoznaczne stanowisko poznanianek i poznaniaków podkreśla szersze uznanie potrzeby równoważenia rozwoju miejskiego z koniecznością zachowania miejskich terenów zielonych.

Nie walczymy tylko o ziemię; walczymy o duszę Poznania i dobrostan jego mieszkańców, – zakończył spotkanie Cyryl Kwaśniewski. Po zakończeniu spotkania w powietrzu czuło się determinację. Jego rezultatem będzie seria wniosków do planu miejscowego, które można zgłaszać do ósmego kwietnia kwietnia.

“Społeczny Poznań” będzie je przygotowywał i promował ich przesyłanie do urzędu Miasta Poznania przez mieszkańców.

darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *