środa, 24 kwietnia

Miasto betonuje swoją nieudolność?

Miasto nie zbuduje, ponoć na razie, obiecanego i potrzebnego skrętu tramwajowego przy Okrąglaku, w relacji ulica 27 Grudnia – ulica Mielżyńskiego i naprędce zabetonowuje ten fragment ulicy. Ponoć rozmowy z właścicielem terenu są na finiszu, skąd więc taka decyzja? Czy miasto, rządzone przez Jacka Jaśkowiaka, ma coś do ukrycia?

Dotąd słyszeliśmy, że wycinka leszczyn jest niezbędna do położenia torów i przeniesienia w związku z tym wszystkich sieci podziemnych. Teraz okazuje się, że tramwaj w Mielżyńskiego skręcał nie będzie.Czy w związku z tym przełożenie sieci podziemnych, co niekorzystnie wpłynęło na stan zdrowotny wszystkich drzew przy 27 Grudnia – tak leszczyn, jak i platanów – było konieczne? – pyta Aneta Mikołajczyk, przedstawicielka Koalicji “ZaZieleń Poznań” (która to koalicja od początku walczyła o zachowanie leszczyn) i kandydatka do Rady Miasta Komitetu Wyborczego Wyborców “Społeczny Poznań”.

– Czy konieczna była wycinka 5 drzew z powodów “przeciwpożarowych”, skoro powstaje dodatkowy wolny teren przy Okrąglaku (w miejscu nie wybudowanych torów), gdzie straż pożarna będzie mogła bez przeszkód rozstawić wóz strażacki?. Słyszeliśmy też, że nie można uratować leszczyn, bo niemożliwa jest zmiana projektu – dziś zmieniono jego kluczowy element. Dlaczego miasto nie chciało zmienić projektu, by uwzględnić ochronę leszczyn, tylko w całym okresie budowy degradowało przestrzeń wokół drzew, uszkadzało ich korony i systemy korzeniowe? – to kolejne pytania.

Dodajmy, że jeżeli nawet łącznik w końcu powstanie, wóz strażacki w razie potrzeby można postawić i na torach – to rutynowa praktyka, jest w końcu jakaś hierarchia ważności.

Aneta Mikołajczyk oczekuje, że miasto przyzna w końcu, że przedłużający się remont związany jest z brakiem możliwości budowy łącznika tramwajowego przy Okrąglaku, a nie “wina leszczyn i społeczników”?

Także na to, że miasto wyjaśni mieszkańcom dlaczego nie dosadzi – zgodnie z projektem – dodatkowych drzew w środkowej części tej ulicy? I przyzna, że w miejscu planowanych nowych drzew pozostawiono cieplik i ułożono inne sieci infrastruktury podziemnej?

– Dzisiaj było 15 stopni ciepła, drzewa zaczynają wegetację – leszczyny i platany przy 27 Grudnia nie mogą czerpać niezbędnej wody do rozwoju liści, bo odkopano i poniszczono im korzenie. Kiedy systemy leszczyn i platanów zostaną w zw. z tym odpowiednio zabezpieczone? Jestem oburzona tym, że jako mieszkańcy zostaliśmy oszukani i w sprawie drzew i w sprawie tramwaju. A także próbą przerzucenia odpowiedzialności za ten stan rzeczy na mieszkańców, którzy zaangażowali się w obronę leszczyn – dodaje Aneta Mikołajczyk.

Reprezentantka Koalicji „ZaZieleń Poznań”, oczekuje odpowiedzi w trybie dostępu do informacji publicznej. Miasto bardzo tego trybu nie lubi, lubi za to skrywać swoje tajemnice. Zdarzało się jednak, że przegrywało procesy sądowe z tym związane.

darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *