środa, 24 kwietnia

Zarejestruj się, nakarm kota

fot. UMP

Najlepiej nie jednego. Miasto Poznań stwarza pewne możliwości poprawienia losu kotów wolno żyjących, zwłaszcza zimą. Warto z nich skorzystać.

Najbardziej chyba widocznym przejawem wsparcia mruczków są widoczne tu i ówdzie, najczęściej na osiedlach i w parkach, drewniane budki, które pozwalają kotom przetrwać chłody.

fot. UMP

Ale ogrzać się to za mało. Koty nie zapadają w sen zimowy i muszą jeść cały rok, a zimą trudno o pożywienie. Wielu mieszkańców dokarmia koty w swojej okolicy, a nawet zjeżdżają najdalsze zakątki miasta, by dać zwierzakom jeść. Najczęściej karmę kupują za własne pieniądze, albo współpracują z organizacjami, zwykle fundacjami, pomagającymi zwierzętom.

fot. UMP

Nie wszyscy wiedzą, że wolno żyjącym kotom pomaga też miasto, które stworzyło sieć społecznej Kociej Opieki Terenowej. By skorzystać z pomocy, trzeba przystąpić do sieci KOT. W tym roku miasto kupiło dodatkową porcję karmy – z jednej strony dlatego, że zainteresowanie siecią jest coraz większe, z drugiej – kryzys ekonomiczny zmniejsza możliwości finansowe mieszkańców. Karma trafia też do fundacji pomagających zwierzętom.

fot. UMP

Dystrybucją zajmuje się Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania. Chętni, by zostać wolontariuszami Kociej Opieki Terenowej mogą zgłaszać się telefonując pod numery: 61 878 1500 i 61  878 4176.

Zarejestrowani opiekunowie mogą liczyć na pomoc nie tylko w postaci karmy, ale również wsparcie w kastracji i sterylizacji mruczków, miasto funduje też kocie domki, wszystko w miarę finansowych możliwości. Opiekunowie, złożywszy deklarację, otrzymują stosowne legitymacje.

fot. UMP

Mamy poczucie, że w ten sposób realnie kotom pomagamy i zwłaszcza przed świętami możemy chociaż trochę odciążyć społecznych kocich opiekunów. Bo w Poznaniu nie ma kotów niczyich –  są fundacje prozwierzęce, są społeczni opiekunowie i jest miasto, w tym wielu radnych wspierających takie inicjatywy – mówi Monika Nowotna, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i przewodnicząca zespołu “Koci Okrągły Stół”. – W ten sposób kocie miseczki i kocie brzuszki będzie łatwiej napełnić.

fot. UMP

W tym roku dodatkowe porcje karmy są wydawane od ósmego grudnia. Do paczek dołączono Kociambrowe Kalendarze na przyszły rok, z wizerunkami mruczków czekających w Schronisku dla Zwierząt na adopcję.

Jedną z osób, do których trafiła paczka jest pani Ewa, od 14 lat opiekująca się czterema kotami na Garbarach.

Doceniam każdą, nawet najmniejszą pomoc i cieszę się, że w tych trudnych czasach dostrzeżono naszą sytuację i zdecydowano o tym zakupie karmy – podkreśla.

fot. UMP

Niezależnie od miejskiej sieci, zbiórki karmy dla potrzebujących kotów prowadzone są przez najróżniejsze osoby i organizacje. W minioną sobotę taka zbiórka była częścią Jarmarku Świątecznego na Rynku Wildeckim. Podobna trwa na osiedlach Stare Żegrze i Polan.

Nie ma kotów bezdomnych, są natomiast wolno żyjące. Nie ma potrzeby wyłapywania ich i odwożenia do schronisk, nie wszystkie też nadają się do adopcji. Oczywiście, trzeba pomagać kotom, które pomocy potrzebują i sobie same nie radzą. Najlepszą formą pomocy jest adopcja, jeżeli tylko ktoś może i chce gościć w domu mruczka.

fot. UMP

Przypomnijmy, że wolno żyjące koty są chronione przez prawo. Nie wolno ich płoszyć, niszczyć ich schronień, ani w żaden inny sposób uprzykrzać im życia. Jest to zagrożone odpowiedzialnością karną.

anka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *