czwartek, 18 kwietnia

Niegdyś odpusty, dzisiaj dyplomy

fot. archiwum

Od dawna wiemy, że zarządy i rady nadzorcze spółek skarbu państwa pełne są ludzi o wątpliwym dorobku i miernych kompetencjach. Głośno mówią o tym dziennikarze i posłowie opozycji. Od dłuższego czasu tajemnicą poliszynela było, że działacze PiS, aby pozyskać niezbędne uprawnienia masowo zapisują się na studia MBA, po czym obejmują wysoko płatne stanowiska w przedsiębiorstwach zależnych od rządu.

W czerwcowym numerze tygodnik „Newsweek” opisał jak w praktyce wygląda to „studiowanie”. Działacze PiS zdobywali dyplomy w ekspresowym tempie – nawet dwa, trzy miesiące (sic!).

Zwykłe studia podyplomowe najczęściej trwają dwa semestry. Zdarzają się również programy dłuższe. Natomiast prestiżowe Studia MBA dla profesjonalistów to często dwa lata nauki (wyjątkowo to 3 semestry). Duże uczelnie państwowe oferują studia MBA na poziomie cenowym od 30 tys. zł.

W wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu studia MBA to 3 semestry, część zajęć w formule online (Blended learning), kosztują 16500 zł, dla służb mundurowych przewidziano bonifikatę w wysokości 10% zniżki. Zajęcia odbywają się raz/dwa razy w miesiącu: soboty, niedziele, w godz. 8.00 – 17.55. Ćwiczenia są obowiązkowe. Zajęcia kończą się 3 egzaminami zaliczającymi poszczególne semestry nauki oraz złożeniem zespołowych projektów menedżerskich (max. 5 osób).

Dopłata za ekspres

Czy jest to do zrobienia w kilka miesięcy po zapłaceniu ok. 9 tys. zł? Porównywalnie jaka jest jakość kształcenia  w ekspresowym tempie? Jak skutecznie, zgodnie z programami MBA, rozwijać umiejętności analityczne, przywódcze, interpersonalne i strategiczne, udoskonalać umiejętności kooperacji w grupie, i co w dobrych studiach jest bardzo ważne: uczyć się poprzez kontakty z tutorami oraz nawiązywanie cennych kontaktów z kolegami z grupy studiującej.

“Newsweek” ujawnił, że w prywatnym warszawskim Collegium Humanum “na masową skalę kształci się aktyw partyjny PiS-u, a także dziesiątki nominatów do stanowisk w spółkach Skarbu Państwa”. Rektorem prywatnej uczelni jest Paweł Czarnecki – teolog po studiach na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i podyplomówce z pedagogiki na Papieskim Wydziale Teologicznym Bobolanum, a promotorem szkoły polityk PiS Ryszard Czarnecki.

Cena Studiów MBA Collegium Humanum wynosi zaledwie ok. 10 tys. zł.

Jak podaje Newsweek na przygotowanej przez PSL liście 357 „tłustych kotów”, czyli powiązanych z PiS osób zajmujących intratne stanowiska w spółkach skarbu państwa, znajduje się ponad pięćdziesięciu absolwentów Collegium Humanum. Z kolei Onet podaje, że ostatni kurs studiów podyplomowych MBA ukończyło 22 zawodowych strażaków, w tym m.in. były komendant główny, obecny zastępca komendanta, żona innego wicekomendanta czy kilku komendantów wojewódzkich. Szkoła masowo również “produkuje” armię przyszłych psychologów.

Tygodnik wyliczył, że MBA w Collegium Humanum zdobyli m.in. Bartłomiej Obajtek, dyrektor Lasów Państwowych w Gdańsku, prywatnie brat Daniela Obajtka, Zofia Paryła, prezes Lotosu, a obecnie Energi (posiada również MBA zagranicznej uczelni), gdański radny PiS Kazimierz Koralewski, wiceprezes Portu Gdynia, dwóch doradców społecznych prezydenta Andrzeja Dudy – Marcin Drewa oraz Piotr Karczewski i wielu innych ludzi rządzących państwowymi instytucjami i spółkami skarbu państwa.

Poznań  nie gorszy

Przetartym szlakiem kupowania dyplomów MBA idą też politycy i urzędnicy Poznania. 28 października tego roku redaktor Nyczka z Gazety Wyborczej opublikował felieton „Tanio, szybko i online. Dyrektorzy Urzędu Miasta Poznania na studiach w Collegium Humanum, maszynce do robienia MBA”. Opisał patologię „kupowania” dyplomów, w tym przez kierownictwo wydziałów Urzędu Miasta Poznania – rządzonego przez Platformę Obywatelską i największego wroga PiS Jacka Jaśkowiaka.

Nyczka przywołuje zapytanie do magistratu radnej klubu Wspólny Poznań i wiceszefowej komisji rewizyjnej Doroty Bonk-Hammermeister ilu dyrektorów i ich zastępców skończyło studia MBA i ilu z nich na Collegium Humanum. Z odpowiedzi urzędu wynika, że od 2018 do 2021 r. dofinansowano studia MBA w ww. uczelni 15 pracownikom urzędu, w tym w randze dyrektora wydziału:

  • Dyrektor Arkadiusz Bujak z wydziału wspierania jednostek pomocniczych dostał 2550 zł dofinansowania na swoje studia.
  • Dyrektor Grzegorz Kamiński z biura koordynacji projektów i rewitalizacji miasta dostał 2499 zł.
  • Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka wydziału zdrowia i spraw społecznych, dostała 5200 zł.
  • Dyrektor Wojciech Kasprzak z wydziału organizacyjnego otrzymał 4000 zł.
  • Piotr Sobczak, dyrektor wydziału urbanistyki i architektury, też dostał 4000 zł

Radna Dorota Bonk-Hammermeister stwierdziła: „dyrektorskie studia MBA to po prostu „forma ukrytego podnoszenia im wynagrodzeń” przez pracodawcę, czyli urząd miasta. – Jeżeli absolwenci od razu po zakończeniu studiów MBA zostają powołani do rad nadzorczych spółek komunalnych, to mamy jasność, że one nie miały na celu podniesienia kwalifikacji.

Inaczej – jedyną kwalifikacją, którą zyskują, jest kwalifikacja do bycia członkami rad nadzorczych. Czy w ciągu dwóch semestrów można nabyć wiedzę z funkcjonowania spółek, ich finansów, funkcjonowania rad nadzorczych, które mają nadzorować spółki? Myślę, że nie, że takie szkolenie nie daje tych kompetencji”.

Ciekawej informacji dostarcza analiza zdjęciu z fejsbukowego walla działacza PO Pawła Matuszaka  – dyplomy MBA w Collegium Humanum odbierają nie zatrudnieni w UMP działacze poznańskiej PO (Matuszak), przewodniczący miejskich struktur PO Bartosz Zawieja, a także ulubieniec Jacka Jaśkowiaka Wojciech Tulibacki, prezes zarządu MPK Poznań, który w 2021 przeszedł na emeryturę, ale kilka miesięcy po odebraniu ekspresowego dyplomu MBA, w maju 2020 r. został członkiem zarządu ds. operacyjnych spółki miejskiej MPK Poznań.

O potrzebie dokształcania, uzupełniania i aktualizowania wiedzy, zdobywaniu nowych kompetencji nie trzeba nikogo przekonywać. Czy jednak droga na skróty jest efektywna i fair? Czy dofinansowanie „takich” studiów nie jest marnotrawstwem środków publicznych przez prezydenta miasta? Na jakich zasadach zostały sfinansowane te magiczne studia MBA?

Cóż, pecunia non olet, barwy polityczne, etyka zawodu są bez większego znaczenia, jedni nie różnią się od drugich.

Wiesław Rygielski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *