Czas na Europę wolną od futer

fot. Viva

25 listopada obchodzimy Dzień Bez Futra. Z tej okazji, już wieczór wcześniej aktywiści z Fundacji Viva! w Poznaniu, zbierali na ul. Półwiejskiej podpisy pod Europejską Inicjatywą Obywatelską Fur Free Europe.


Pomimo głośnych obietnic i politycznych deklaracji sytuacja zwierząt futerkowych w Polsce nie zmieniła się przez ostatnie lata. Zwierzęta te całe swoje życie spędzają w małych klatkach, na drucianej kratce. Mamy mnóstwo materiałów ukazujących ich cierpienie, nieleczone rany i zachowania świadczące o głębokim stresie – mówi Malwina Malinowska z Fundacji Viva! Od wielu lat przeciwko fermom protestują też mieszkańcy wsi zmuszeni do życia w okropnym smrodzie obok takich obiektów. Protestują przyrodnicy, ponieważ norki amerykańskie uciekają z ferm i zagrażają naszej rodzimej faunie. W XXI wieku naprawdę nie ma już miejsca na trzymanie zwierząt tylko po to, aby stały się obszyciem kurtki czy pomponem – dodaje aktywistka. Obywatele Europy, nie czekając już dłużej na polityków, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. ECI to głos społeczeństwa, który nareszcie może zostać wysłuchany. Jeśli to się uda, miliony zwierząt w całej Unii Europejskiej przestaną cierpieć. Jest o co walczyć – tłumaczy Malinowska.

Inicjatywa Fur Free Europe zakłada zakaz hodowli zwierząt na futro i wprowadzania na rynek produktów pochodzących z futer zwierzęcych we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

fot. Viva

Apel można podpisać pod linkiem: www.jutrobedziefutro.pl/petycja

Warto pamiętać, że ECI to nie jest zwykła petycja. Po uzbieraniu miliona ważnych podpisów Komisja Europejska będzie zobligowana do odpowiedzi i podjęcia działania. Europejska Inicjatywa Obywatelska to wyjątkowy i skuteczny sposób, w jaki obywatele UE mogą kształtować własną przyszłość. Ważne jest jednak, aby przy podpisywaniu inicjatywy podać prawidłowy PESEL – tylko i wyłącznie wtedy nasz podpis będzie ważny – dodaje Malinowska.

fot. Viva

Każdego roku tylko w Polsce w brutalny sposób zabija się na futro 6 milionów zwierząt. W całej Unii Europejskiej liczba ta rośnie do 32 milionów. Zdecydowana większość z produkowanych w UE futer jest eksportowana na Wschód, a u nas zostają śmieci, smród, muchy, skażone powietrze, woda i gleba. Unia Europejska, chcąc dbać o dobrostan zwierząt, nie może dalej zezwalać na to okrucieństwo. Dlatego też liczymy, że jako Europejczycy zjednoczymy się na tyle, aby dać organom UE jasny przekaz: obywatele Unii Europejskiej nie chcą już u siebie ferm futrzarskich – mówią aktywiści.

oprac. AZem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *