wtorek, 17 lutego

Zachęta to, czy manipulacja?

Fot. Wikipedia, zdjęcie ilustracyjne

Wiele firm próbuje nabić licznik kolejnemu finałowi WOŚP. Rekordy bije Orlen, który obowiązkowo przeznacza na konto Owsiaka część wpływu za kawę na stacji. Ale po piętach depcze mu Biedronka.

Co zatem się dzieje?

Gdy klient chce skorzystać z kasy samoobsługowej, może zeskanować dwa, może trzy produkty i kasa się „zacina”. Coraz bardziej się denerwując, próbuje skanować kolejny i nic. Dopiero spojrzenie na ekran wyjaśnia sytuację: pojawia się na nim okienko zachęcające do wsparcia WOŚP.

Pod okienkiem nie ma pola wyboru: na przykład WSPIERAM albo NIE WSPIERAM, tylko przycisk OK. Zwłaszcza ktoś mniej zaznajomiony z nowymi technologiami może poczuć się zdezorientowany, i zastanawiać się, jak pozbyć się okienka (zwłaszcza, gdy nie zamierza Owsiaka wspierać) i kontynuować zakupy, a kolejka do kasy coraz dłuższa.

Trzeba się chwilę zastanowić, by zorientować się, że owo OK to tylko… potwierdzenie, że przeczytało się komunikat, więc kliknięcie tego pola nie zobowiązuje do wsparcia, ale jest konieczne, by kontynuować zakupy.

Zachęta to, czy manipulacja? Moim zdaniem ,to drugie, zwłaszcza wobec osób starszych, które łatwo wprowadzić w błąd zakłócając proces kupowania i tak dla wielu niełatwy.

W ten sposób, jak sądzę, Biedronka wyrządza WOŚP-owi niedźwiedzia przysługę, sytuując ją w gronie licznych fundacji wywierających presję na potencjalnych darczyńców.

Granica manipulacji została tu wyraźnie przekroczona. Mało kto widzi tu działania „marketingowe” Biedronki. Całe odium spada na Owsiaka.

Darek Preiss       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube