wtorek, 17 marca

W Sejmie o Maltańskim i co dalej?

Fot. Bartosz Miszta

Mieszkańcy Osiedla Maltańskiego dotarli aż do Sejmu. Konferencję prasową w sprawie osiedla organizowało Koło Poselskie Razem z udziałem samych zainteresowanych oraz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Z sejmowej mównicy poparła ich sprawę współprzewodnicząca partii Razem Marcelina Zawisza a baner Stowarzyszenia pojawił się na sali plenarnej. Ale czy to coś zmieni?

W ubiegłym tygodniu do publicznej wiadomości dotarła informacja o sprzedaży, przez poznańską Kurię Metropolitalną kościoła  (do której według niej należy teren Osiedla Maltańskiego), za 421 milionów złotych, spółce JHM Development, osiedla zamieszkałego przez ponad 600 osób. Gdyby doszło do budowy, oznaczałoby to powstanie nad brzegiem Jeziora Maltańskiego ogromnego osiedla wysokich bloków.

Tymczasem mieszkańcy podkreślają, że status własnościowy osiedla nie jest jasny, tymczasem miasto, które ich zdaniem ma prawa do gruntu pod osiedlem, nie interesuje się sprawą Próba powołania specjalnej komisji Rady Miasta spaliła na panewce, gdyż radni gremialnie zagłosowali przeciw, choć pod inicjatywą uchwałodawczą w tej sprawie podpisało się o wiele więcej mieszkańców, niż jest to wymagane.

Władze Poznania latami ignorowały problem, co nie przeszkadzało im ustanowić, między innymi, n terenie Maltańskiego samorząd pomocniczy – Radę Osiedla

– Mowa o sytuacji absolutnie skandalicznej i moralnie nieakceptowalnej. O sytuacji mieszkańców Osiedla Maltańskiego, którzy zostali przez kurię sprzedani jak wkładka mięsna do gruntu za 421 milionów złotych. Dzieje się to przy absolutnym ignorowaniu tej sprawy przez władze miasta – otwierał konferencję współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg

Jak mówił Zandberg, podejście ratusza jest zupełnie inne w kwestii rozmów z deweloperem zainteresowanym zakupem terenu osiedla:

Fot. Bartosz Miszta

– Prezydent Jaśkowiak zadeklarował, że jest bardzo chętny, żeby teraz spotkać się z deweloperami, którzy ten teren od kurii odkupili. Nie znajdował natomiast czasu przez długi czas, żeby spotkać się i porozmawiać z mieszkańcami, ze społecznością, która tą niesprawiedliwością jest dotknięta, z ludźmi, którzy obawiają się utraty dachu nad głową. Dlatego pozwoliliśmy sobie zaprosić ich tu do parlamentu i chciałbym im właśnie oddać głos – podsumował Zandberg.

Kościół próbuje odzyskać pieczę właścicielską nad tym terenem dopiero w roku 2003, gdy wymuszane są na mieszkańcach umowy dzierżawy. W tym momencie kościół zrywa te niekorzystne umowy z mieszkańcami, oraz zmusza ich walką sądową do wyprowadzenia – mówi Adam Jura-Czarnecki z Zarządu Okręgu Wielkopolskiego Razem.

W imieniu mieszkańców głos zabrała, między innymi, Patrycja Bartoszewska ze Stowarzyszenia „Maltańskie Nasz Dom”:

– Moja rodzina na zaproszenie parafii osiedliła się na tym terenie w 1949 roku w domu, w którym mieszkam. Pierwsze kroki stawiała moja mama i ja i moja córka. Wielokrotnie proboszcz parafii wypowiadał się, że dom jest najważniejszy, że to jest nasze bezpieczeństwo.

Byliśmy parafianami, a dziś dla wszystkich instytucji kościoła, czyli tutaj dla parafii i archidiecezji jesteśmy zbędnym balastem, karaluchem, którego należy zgnieść – mówiła Bartoszewska.

Podsumowując konferencję Anna Pieciul z Zarządu Krajowego Razem zauważyła, że problem osiedla pokazuje szereg bolączek związanych z polskim mieszkalnictwem, w tym niedobór mieszkań komunalnych. Powoduje to, że kryteria ich przyznawania są praktycznie zaporowe, eliminujące lwią część potencjalnych mieszkańców, niezdolnych jednak finansowo do wynajęcia lokum na wolnym rynku.

– Tam jest ponad dwieście rodzin, które nie mogą otrzymać od miasta Poznań mieszkania, bo 12,5 tysiąca mieszkań komunalnych jest w całym Poznaniu.

Fot. Bartosz Miszta

Kiedy pojawiamy się na komisjach polityki mieszkaniowej, kiedy rozmawiamy z radnymi, słyszymy, że tak naprawdę mieszkania będą należały się tylko i wyłącznie tym mieszkańcom, którzy mają odpowiednią ilość punktów.

Obserwujemy taką bezduszną walkę, walkę o godność człowieka, która przegrywa w tym miejscu z chciwością kurii poznańskiej, ale też z bezradnością władz miasta Poznania – podsumowała Anna Pieciul.

Najostrzejszym akcentem wydarzenia było wystąpienie w sprawie Osiedla Maltańskiego przewodniczej Koła Poselskiego Razem Marceliny Zawiszy z sejmowej mównicy:

– Mieszkańcy walczą o komunalizację tych terenów, ponieważ sytuacja prawna terenu, na którym stoi osiedle maltańskie nie jest jednoznaczna. To można zrobić. Mieszkańcom można pomóc.

Nie dziwcie się, szanowna Platformo Obywatelska, że kiedy w coraz większej liczbie miast pokazujecie, gdzie macie mieszkańców, a macie ich głęboko w nosie, zawiązują się kolejne komitety referendalne po to, żeby odwoływać waszych prezydentów i nie zdziwcie się, kiedy kolejnym miastem na liście tych, które będą objęte referendami po to, żeby odwołać waszych nominatów będzie Poznań – mówiła w ostrych słowach Marcelina Zawisza.

Wypowiedź mocna, ale czy to coś zmieni? posłowie wysłuchali wystąpienia jak wielu innych i nic się nie wydarzyło Jak dotąd nie powołano żadnego gremium mogącego zająć się sprawą, nie zaproponowano uchwały, skończyło się na apelach o działanie. Nie przeprowadzono nawet debaty, a o przemowach posłów nie pamięta się już tego samego dnia.

Pomóc mogłyby media, nagłaśniając sprawę, lecz przekazy medialne były znikome. Konferencją Razem i wystąpieniem w Sejmie zainteresowały się tylko te lokalne i z nimi związane, jak Radio Poznań i Polskie Radio 24 oraz portale CodziennyPoznań.pl i ePoznań.pl. Głośno było też, jak to zwykle bywa, w zainteresowanych sprawą mediach społecznościowych.

Fot. Bartosz Miszta

Widać tu wyraźnie, jaka jest sejmowa pozycja partii Razem, nie mającej nawet klubu parlamentarnego, której reprezentanci nie zasiadają nawet we władzach Sejmu. Rządząca zaś Poznaniem Koalicja Obywatelska jest wyraźnie po stronie deweloperów.

Sprawa ma jednak drugie dno. Ze względu na temperaturę, jaka panuje wokół Osiedla Maltańskiego nie można spodziewać się spokojnego przejęcia terenu przez JHM Development. Mieszkańcy, którzy na osiedlu pozostali, są zdeterminowani, któż bowiem chciałby zostać bezdomnym? Będzie więc gorąco, jeżeli spór o osiedle nie zostanie zażegnany w sposób uwzględniający ich potrzeby.

Darek Preiss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube