środa, 14 stycznia

Trzej Królowie przybyli po kasę

Fot. Adam Jura-Czarnecki
Fot. Adam Jura-Czarnecki

Pod poznańska katedrę – miejsce, gdzie splatają się nici wszelkich działań przeciwko mieszkańcom Osiedla Maltańskiego trafił dzisiaj korowód Trzech Króli Mamony.

Korowód był protestem mieszkańców osiedla Maltańskiego. Sprzedanych przez kościół – a konkretnie przez proboszcza parafii Świętego Jana Jerozolimskiego Za Murami, z aprobatą ordynariusza diecezji poznańskiej a nawet (zapewne nieświadomą) papieża, któremu kuria przedstawiła nieprawdziwy obraz sytuacji. Stało się tak mimo niejasności wokół stanu prawnego Osiedla Maltańskiego, a zwłaszcza ustalenia praw (i obowiązków) miasta co do osiedla.

Wszak miasto przez dziesięciolecia meldowało tam kolejnych mieszkańców, pobierało podatek od nieruchomości, a nawet ustanowiło Radę Osiedla.

Chodzi oczywiście o pieniądze: spółka, której kościół sprzedał osiedle wraz z mieszkańcami chce się odsprzedać ten teren warszawskiemu (albo innemu) deweloperowi. Nie zważa na mieszkające tam od pokoleń rodziny. Także miasto, zgadzając się na budowę deweloperskiego blokowiska, nie zwraca uwagi na kolejny przejaw oszpecenia brzegu Jeziora Maltańskiego.

W korowodzie pojawiły się trzy symboliczne postacie: Król Eksmisji – proboszcz ksiądz Paweł Deskur, Król Kalkulacji – ekonom ksiądz Waldemar Hanas i Król Bezczynności – biskup ordynariusz Zbigniew Zieliński.

Zamiast mirry, kadzidła i złota Trzej Królowie przynieśli szóstego stycznia pod poznańska katedrę inne dary: symbole eksmisji, zadłużenia i instytucjonalnego milczenia.

Eksmisję jednej rodziny protestujący wycenili na milion złotych dla kościoła. Arsenał środków straszenia mieszkańców, by się wyprowadzili, to między innymi wzięte z sufitu wezwania do zapłaty w kwotach sięgających 225 tysięcy złotych, ale także podszywanie się nieznanych osobników za pracowników Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych (okłamywali nawet policję, która jednak nie kwapiła się do weryfikacji tych twierdzeń), czy demolowanie domów pod nieobecność lokatorów tak, by nie nadawały się do zamieszkania (przez samych najemców, ale i sąsiadów).  

Mieszkańcy podczas protestu pod katedrą wskazywali właśnie na problemy, z którymi mierzą się od lat: pozwy o eksmisję, wysokie roszczenia finansowe, ale także bezprawne ujawnianie danych wrażliwych mieszkańców(co stanowi naruszenie przepisów RODO) oraz brak realnego dialogu.

Organizatorzy podkreślają, że korowód pod katedrą nie był to radosny orszak, lecz pokojowy głos sprzeciwu wobec decyzji podejmowanych bez uwzględnienia losu ludzi i wielopokoleniowej społeczności osiedla Maltańskiego. Zakończył się apelem o odpowiedzialność i przypomnieniem, że parafia i miasto to przede wszystkim ludzie, a nie wyłącznie nieruchomości i biznesowe kalkulacje, w których nie liczy się nic poza zyskiem.

darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube