
To nie korupcja, jak w ZDM, ale bezprecedensowe marnotrawstwo środków publicznych. Z nóg zwala zwłaszcza informacja, że prezes MTP, który przez trzy lata tak zarządzał firmą, że zanotowała 120 milionów złotych strat, zarobił w rok blisko milion.
Prezydent Jaśkowiak celowo wynagradza zarządy spółek komunalnych z pełnym lub większościowym udziałem miasta najhojniej w całej Polsce. Rady nadzorcze w większości przypadków ustalają dla członków zarządu najwyższe możliwe wynagrodzenie z widełek jakie ustala prezydent Poznania. A co tam. To nie jego ale publiczne pieniądze. Król Ubu zawsze wie co robi.
Utrata środków publicznych miasta z dochodów z tytułu udziałów i dywidend jest wielokrotnie wyższa niż szkody wynikłe z korupcji w ZDM, która tak wzburzyła pana Jaśkowiaka, że aż wylał z roboty 11 letniego wiceprezydenta Mariusza Wiśniewskiego.
Tak wynikało z danych Zbigniewa Czerwińskiego, W czwartek 16 kwietnia przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Miasta, zgodnie z deklaracją złożoną kilka tygodni temu, ujawnił dane o zarobkach członków zarządów spółek komunalnych za 2025 rok.
I tak zdecydowanie najwięcej na wynagrodzenia prezesów i ich zastępców wydaje się w Aquanecie i na MTP, stosownie to 3 miliony i 2,9 miliona złotych. Około 2,3 miliona złotych wydają PIM oraz MPK Poznań.
Pierwsza dziesiątka
najbardziej suto opłacanych prezesów zarobiła w rok 9 milionów 173 tysięcy złotych. Otwiera ją król Midas Paweł Chudziński, prezes Aquanet S.A., firmy która rzadko kiedy jakiś projekt wodno-kanalizacyjny kończy w terminie.
Wynagrodzenie Justyny Litke, prezeski PIM tylko w 2025 roku wzrosło o 70 tysięcy złotych. Podobnie dla wiceprezesa Tomasza Płóciniczaka. I to są podwyżki. O ponad 10%. Żadne tam 600 złotych brutto miesięcznie na etat jakie po ciężkich negocjacjach i protestach dał pracownikom Urzędu Miasta oraz miejskich jednostek organizacyjnych prezydent Jaśkowiak.
- Paweł Chudziński, prezes Aquanet S.A. – 1 milion 65 tysięcy złotych (brutto)
- Anna Graczyk, wiceprezeska Aquanet S,A, – 979 tysięcy złotych
- Tomasz Kobierski, prezes Międzynarodowych Targach Poznańskich – 975 tysięcy złotych
- Filip Bittner, wiceprezes MTP, przez kilka miesięcy prezes MTP 944 tysięcy złotych
- Piotr Pawlak prezes spółki Modertrans – 895 tysięcy złotych
- Robert Kij, wiceprezes Modertrans – 895 tysięcy złotych
- Justyna Litka, prezeska PIM – 895 tysięcy złotych
- Michał Prymas, prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych – 885 tysięcy złotych
- Tomasz Płóciniczak wiceprezes PIM – 820 tysięcy złotych
- Jerzy Krężlewski, prezes Term Maltańskich – 820 tysięcy złotych
Druga dziesiątka
już „skromniej” opłacanych prezesów zarobiła 7 milionów 437 tysięcy złotych.
- Marcin Bilik, wiceprezes MTP Poznań – 815 tysięcy złotych
- Krzysztof Dostatni, prezes MPK Poznań – 815 tysięcy złotych
- Andrzej Konieczny, prezes Poznańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego – 793 tysięcy złotych
- Krzysztof Rosik, wiceprezes Term Maltańskich – 746 tysięcy złotych
- Szymon Błażek, wiceprezes ZKZL Poznań – 737 tysięcy złotych
- Marcin Małyszczyk, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadami – 737 tysięcy złotych
- Jerzy Zalwowski, wiceprezes MPK Poznań – 733 tysięcy złotych
- Marek Grzybowski, wiceprezes MPK Poznań – 733 tysięcy złotych
- Paweł Kosiński, wiceprezes Aquanet S.A. – 672 tysięcy złotych
- Patrycja Kalewska, wiceprezeska ZZO – 656 tysięcy złotych
W sumie 20 najlepiej opłacanych i – jak zapewnia Jaśkowiak – najlepszych menager’ów w rok zarobiła 16 milionów 610 tysięcy złotych.
Trzecią dziesiątkę otwiera obecny wiceprezydent miasta Marcin Gołek (mianowany 29 czerwca 2025 roku), który od sierpnia 2025 roku nie był już wiceprezesem PIM. W miejskiej spółce w 7 miesięcy zdążył jeszcze zarobić 585 tysięcy złotych.
Tak to Jaśkowiak zbudował sobie układ, w którym rządzą ludzie bezwzględnie zależni od niego, czy to przyspawani kosmicznymi wynagrodzeniami czy dyplomami MBA Collegium Humanum (co też podniosło urzędnikom dochody). I kto mu podskoczy?
foto.
Wiesław Rygielski
