
Pożar na poddaszu budynku przy Krańcowej 4B wybuchł w piątek po godzinie 19. Z zewnątrz straty nie wydają się wielkie, jednakże w akcji gaśniczej więzło udział aż 29 zastępów straży pożarnej – państwowej i ochotniczej. Obok bezpośredniej walki z ogniem strażacy zabezpieczali przed przeniesieniem się ognia sąsiadujące mieszkania pod adresem 4A.
Całą noc, ponad osiem godzin trwało dogaszanie i tropienie pojawiających się gdzieniegdzie nowych zarzewi ognia, przy czym akcję utrudniała upalna pogoda. Dopiero około godziny 13 w sobotę akcja została zakończona – poinformował młodszy brygadier Kamil Witoszko, oficer prasowy poznańskiej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.

Jak z kolei informuje Nina Swarcewicz, rzeczniczka prasowa wojewody wielkopolskiej Agaty Sobczyk z budynku (dwóch klatek schodowych) ewakuowano 82 osoby, żaden z mieszkańców bloku nie został ranny. Większość przeniosła się do rodzin, kilka osób tymczasowo zamieszkało w hotelu przy Łozowej – poinformował dziennikarzy Witold Rewers, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego poznańskiego magistratu.

Lekko rannych zostało dwóch strażaków, jedna druhna z OSP zasłabła podczas akcji. Strażacy już zostali wypisani ze szpitala.
W sobotę Nadzór Budowlany pozwolił wrócić do domów mieszkańcom klatki sąsiadującej z tą, w której na poddaszu wybuchł pożar. Przyczyny pojawienia się ognia strażacy wciąż ustalają. Bierze w tym udział biegły z zakresu pożarnictwa, technik kryminalistyki i funkcjonariusze dochodzeniowo – śledczy policji, która od początku zabezpieczała akcję ratowniczą, jak poinformował młodszy inspektor Leszek Steinitz, zastępca komendanta miejskiego policji.

darp
Zobacz galerię zdjęć:
fot. Darek Preiss



































