piątek, 5 grudnia

Park Kulturowy czy blokowisko?

Tak według miejskich planistów ma wyglądać północna część Ostrowa Tumskiego. Brązowym i ceglastym kolorem zaznaczono obszary przeznaczone do intensywnej zabudowy. Grafika MPU

Kwestia opodatkowania pustostanów nie była jedyną rozpatrywaną na wczorajszej sesji Rady Miasta Poznania. Inicjatorzy przedstawili też projekt ustanowienia na Ostrowie Tumskim, Śródce i Ostrówku parku kulturowego.

Obie sprawy łączy jedno – chciwość deweloperów i konieczność przeciwdziałania jej. Na Ostrowiu Tumskim, w jego północnej części, może powstać wielkie osiedle, na nawet dziesięć tysięcy osób w budynkach jedenastopiętrowych.

O zagrożeniach na sesji Rady Miasta mówili: przewodniczący Komitetu, profesor Stanisław Czekalski i Doroty Matyaszczyk, prezeska Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Oddział w Poznaniu

Inicjatorzy projektu ustanowienia parku kulturowego podkreślają, że cała wyspa katedralna – także północna jej część – jest wpisana do rejestru zabytków, a zdewastowane tereny poprzemysłowe wymagają rewitalizacji, nie zabudowy. Rewitalizację tę, zdaniem inicjatorów uchwały, powinien poprzedzić ogólnopolski konkurs architektoniczny.

Zabytków jest spor, od najstarszych, pamiętających czasy co najmniej Mieszka I – to pierwszy taki zespół w Polsce łączący siedzibę księcia ze sferą sakralną po elementy dziewiętnastowiecznych fortów.

Co rusz spod ziemi archeolodzy wykopują nowe artefakty, poszerzające wiedzą o wyspie i wzbogacające kolekcje muzealne. Jednak można śmiało założyć, że pod ziemią kryje się jeszcze wiele skarbów. Zabudowa może odciąć dostęp do nich na zawsze.

Warto pamiętać, że palatium Mieszka I odkryto dopiero w 2008 roku, wcześniej uczeni nie mieli pojęcia, co kryje się pod powierzchnią wyspy. Odkryto też osadę służebną – drużyna księcia musiała mieszkać w pobliżu władcy. To wszystko w centrum i na południu wyspy. Część północna jest natomiast nieprzebadana archeologicznie.

Drugi argument jest taki, że osiedle zaburzy naturalne korytarze ekologiczne i zniszczy nieodwracalnie dziką przyrodę władającą dzisiaj północnymi krańcami wyspy. Przyrodę będącą ostoją dzikich zwierząt i ptactwa, w dodatku będącą częścią sytemu klinów zieleni przewietrzającego miasto, zaprojektowanego jeszcze przed II wojną przez Władysława Czarneckiego. Rolę tę pełnią też ogródki działkowe.

Jest wreszcie trzecie przeciwskazanie dla agresywnej działalności dewelopera: grunt na wyspie jest, jak to często bywa w pobliżu wody, podmokły. Budowa planowanych podziemnych garaży zaburzy stosunki wodne, powodując podniesienie się wód gruntowych, co może mieć zgubny wpływ na fundamenty zabytków. Tymczasem analizy oddziaływania wód na zabytki w ogóle nie przeprowadzono. Wiadomo za to, że niedziałająca już elektrownia musiała być posadowiona na, żelbetowych palach, właśnie ze względu na podmokły, niestabilny grunt. Teren ten przekonują promotorzy parku kulturowego, nie nadaje się do zabudowy – to najgorsza, czwarta kategoria gruntu, Może się okazać, że spiętrzenie wód podziemnych nastąpi właśnie w okolicach katedry i palatium.

Jest jeszcze jednak kwestia – ruch samochodowy, jaki musi generować osiedla na 10 tysięcy mieszkańców. Wprawdzie planiści chcą wy/prowadzać ruch na wschód, w kierunku od centrum, ale kierowcy będą raczej chcieli jechać do centrum najkrótszą drogą, korkując i zanieczyszczając ulicę Panny Marii.

Po prezentacji racji promotorów parku kulturowego, którego ustanowienie mogłoby zablokować plany zabudowy dyskusję urwała przewodnicząca Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Dudzic – Biskupska, zgłaszając wniosek formalny, by obywatelski projekt uchwały trafił do komisji. Zgodzili się na to wszyscy obecni radni. Projekt trafi do komisji: Rewitalizacji i Inicjatyw Lokalnych, Polityki Przestrzennej, Kultury i Nauki oraz Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej.

darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube