czwartek, 18 kwietnia

Ostatnie takie pociągi

fot. Darek Preiss

Dwa trójwagonowe, spalinowe zespoły trakcyjne to ostatnie pociągi z napędem dieslowskim, które zasiliły tabor Kolei Wielkopolskich. Od jutra zaczną służbę na torach regionu, przede wszystkim na liniach z Poznania do Wolsztyna i Gołańczy.

Koleje wielkopolskie wciąż potrzebują nowych składów. Coraz więcej pasażerów korzysta bowiem z połączeń kolejowych. Szczególnie wąskim gardłem są linie do Wolsztyna i Wągrowca właśnie.

Gros pociągów, którymi dysponują Koleje Wielkopolskie to elektryczne, tymczasem dwie wychodzące z Poznania linie – do Gołańczy przez Wągrowiec i do Wolsztyna przez Grodzisk Wielkopolski – zelektryfikowane nie są, w dodatku to linie jednotorowe.

To drugie sprawia, że możliwości uruchamiania kolejnych pociągów, które muszą się po drodze wymijać na trasie, są ograniczone. Kursujące dotąd  jednoczłonowe szynobusy, nawet łączone w zestawy nie zapewniały dostatecznej pojemności, stąd nagminne skargi na przepełnione pociągi.

fot. Darek Preiss

Lekarstwem mają być właśnie bardziej pojemne, trójczłonowe zespoły trakcyjne, z których cztery jeżdżą już po wielkopolskich torach. Dwa przekazane dzisiaj pociągi to kolejne, kupione w ramach opcji do pierwotnego zamówienia. Warto zaznaczyć, że wchodzą do służby niemal rok wcześniej, niż przewidywała umowa, co pasażerowie zawdzięczają dobrej współpracy przewoźnika i samorządu województwa z producentem – nowosądeckim Newagiem.

Jak podkreśla wielkopolski wicemarszałek Wojciech Jankowiak, to ostatni pociągi napędzane silnikiem Diesla. Województwo w przyszłości zamierza stawiać na liniach niezelektryfikowanych na napęd bateryjny bądź wodorowy.

Także zaprezentowane dzisiaj składy mają możliwość rozbudowy: montażu dodatkowego zasilania elektrycznego. Jako hybrydy mogły by bez przeszkód pokonywać część trasy pod siecią trakcyjną a część bez niej. To dodatkowo cecha ułatwiająca elastyczne zestawianie połączeń.

fot. Darek Preiss

Długi na 80 metrów trójwagonowy zestaw 38WEhd  rozpędza się do prędkości 120 kilometrów na godzinę. Mieści 160 pasażerów na miejscach siedzących (plus 10 krzesełek rozkładanych) i 160 ma miejscach stojących. Jest przystosowany do przewozu osób niepełnosprawnych, klimatyzowany, posiada systemy informacji pasażerskiej i monitoringu.

Zakup dwóch pociągów kosztował 47 milionów 478 tysięcy złotych, z czego dofinansowanie unijne wyniosło 32 miliony 810 tysięcy złotych.

darp

Zobacz galerię zdjęć:

fot. Darek Preiss

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *