Tak można śmiało powiedzieć o operatorach numeru telefonu 112, koordynujących działania służb ratunkowych. Właśnie oni przyjmują na siebie pierwsze uderzenie, gdy zdarzy się coś wymagającego interwencji, często w sytuacji zagrożenia życie. Niestety, muszą też walczyć z fałszywymi lub nieuzasadnionymi zgłoszeniami.
Swoje święto obchodzą 11 lutego. To Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Bez nich sprawne działanie służb ratunkowych byłoby po prostu niemożliwe. Specyfika pracy operatorów jest odmienna od innych zawodów.
W minionym roku wielkopolskie Centrum Powiadamia Ratunkowego odebrało aż 1 624 708 połączeń.
– Musimy zdawać sobie sprawę, że każdy, kto wykonuje telefon na numer 112, liczy na pomoc. To często sytuacje trudne, które wymagają od osoby odbierającej połączenie, powstrzymania emocji i chłodnego myślenia, tak aby odpowiedzieć na potrzeby osoby zgłaszającej. To praca szczególna, o której nie mówi się dużo na co dzień, która często jest niewidoczna, a jest kluczowa dla wielkopolskiego systemu bezpieczeństwa – podkreślał wicewojewoda Jarosław Maciejewski podczas okolicznościowego briefingu prasowego.
W centrum pracuje 121 operatorów numerów alarmowych, w tym trzech koordynatorów-trenerów i 15 koordynatorów zmianowych. Wspiera ich dwóch psychologów.
W ciągu doby do centrum dzwoni około pięciu tysięcy osób. Zdarzenia są zaliczane do jednaj z 55 kategorii i aż 101 podkategorii z katalogu ST CPR, z czego najwięcej dotyczy: kolizji i wypadków drogowych, interwencji domowych, potrzeby pomocy lekarskiej, a także zakłócanie porządku publicznego.
Operatorzy centrum kierują potrzebujących przede wszystkim do trzech głównych służb – pogotowia ratunkowego, straży pożarnej i policji.
– Dla wielu osób telefon na numer 112 to pierwszy kontakt ze służbami ratunkowymi. Jesteśmy tym pierwszym ogniwem w łańcuchu przeżycia, które wie o danym zdarzeniu i to od umiejętności i tego, jak sprawnie działa operator, zależy jak szybko ta pomoc zostanie udzielona osobom w potrzebie – mówił kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Poznaniu Jarosław Teśluk. – Nikt nie zostaje bez pomocy dzwoniąc na numer 112. Po drugiej stronie telefonu jest człowiek, który jest profesjonalistą, wie, jak prowadzić rozmowę z osobą zgłaszającą i jakie instrukcje należy jej przekazać, aby wiedziała, jak zachować się w danej sytuacji – dodał.
Zawód operatora nie każdy może wykonywać – wymaga odporności na stres, umiejętności szybkiego podjęcia właściwej decyzji, a także radzenia sobie z dzwoniącymi których sprawy niekoniecznie spełniają kryteria połączenia alarmowego. Warto podkreślić, że żaden dzwoniący nie jest anonimowy.
Operatorzy poza dyżurami prowadzą też działania edukacyjne dla osób w każdym wieku, często współpracując ze służbami ratowniczymi i porządkowymi.
W dniu ich święta czterech wyróżniających się operatorów otrzymało awanse na wyższe stanowiska.
darp
Zobacz galerię zdjęć:
Fot. Darek Preiss