wtorek, 28 maja

Nie ma zgody na wycinkę w centrum

fot. Darek Preiss

Część z drzew rosnących na przebudowywanej ulicy 27 Grudnia, pomiędzy Okrąglakiem a Ratajczaka, miasto planowało wyciąć, wbrew protestom mieszkańców i ekologów. Na wycinkę nie zgodził się Regionalny Inspektor Ochrony Środowiska.

Sprawa ciągnie się od wielu miesięcy i dotyczy w sumie 27 drzew – leszczyn i platanów. Miasto od początku kluczyło – najpierw aktualna była wersja, że wycinka jest niezbędna ze względu na instalacje podziemne, potem, gdy mieszkańcy naciskali na zachowanie drzew, urzędnicy przekonywali, że wystarczy przesadzenie niektórych a przycięcie koron w przypadku innych – ze względu na przejeżdżający tramwaj.

Prezydent Jacek Jaśkowiak pytał o opinię miedzy innymi Radę Konsultacyjną do sprawy Ochrony Środowiska i Klimatu, swoje zdanie wyraziła też Komisja Dialogu Obywatelskiego do Spraw Środowiska.

Rezultat był taki, że opinie na które powoływali się urzędnicy okazały się diametralnie sprzeczne z tymi przedstawianymi przez społeczników, radnych osiedlowych i przyrodników.

fot. Darek Preiss

Argumenty miasta, że w miejsce wyciętych leszczyn posadzone zostaną nowe platany przyrodnicy zdruzgotali – zwracając uwagę, że w mieście, zwłaszcza w czasie, gdy klimat zmienia się na gorący i suchy, cenne są duże, dorosłe drzewa, a nie ledwo wyrośnięte, które, jeśli w ogóle przeżyją, swoją rolę odegrają dopiero za kilkadziesiąt lat.

Petycję w obronie drzew podpisało ponad 12 tysięcy mieszkańców.

Prezydent Jaśkowiak mieszkańców nie posłuchał: zdecydował, że 14 z 27 drzew zostanie przesadzonych, jednakże 13, a więc niemal połowa, pójdzie pod topór.

Wykonanie decyzji zastopował Regionalny Inspektor Ochrony Środowiska. Uznał on, że przebudowa ulicy wycinki nie wymaga.

To bardzo dobra wiadomość – ocenia Lechosław Lerczak, społecznik i ekolog.

Miasto może się odwołać od decyzji RDOŚ – zwraca uwagę Robert Kalak z Koalicji ZaZieleń Poznań, jednocześnie przewodniczący Komisji Dialogu Obywatelskiego. Sytuacja jest więc patowa – miasto nie może legalnie wyciąć drzew przynajmniej do czasu rozpatrzenia odwołania, a to może potrwać nawet kilka miesięcy. Zdaniem przewodniczącego KDO, miasto powinno teraz skupić się na zmianie projektu tak, by uwzględniał zachowanie drzew.

darp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *