wtorek, 17 lutego

Mariusz Wiśniewski wykopany na aut

Fot. mariuszwisniewski.pl

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zdymisjonował swojego następcę Mariusza Wiśniewskiego. Oznacza to trzęsienie ziemi nie tylko w poznańskim ratuszu, ale i Koalicji Obywatelskiej od dziesięcioleci niepodzielnie rządzącej miastem. W tle walka wyborcza.

O dymisji, niby to niespodziewanej, w środowisku politycznym Poznania mówiło się od dawna, choć wielu uważało, że do tego jednak nie dojdzie. Doszło, i to w zaskakujący sposób: jeszcze dzień wcześniej wydawało się, że przynajmniej chwilowo jest spokojnie, tymczasem za kilka godzin prezydent wezwał swojego zastępcę i wręczył mu dymisję, nie informując o swoim zamiarze jego partii, czyli Koalicji Obywatelskiej.

Na stronie internetowej Poznania do teraz o dymisji ani słowa – ostatnie wpisy z udziałem Jaśkowiaka to spotkanie z konsulami honorowymi i wizyta na imprezie poświęconej zawodowi barbera. Na obu wydarzeniach – Wiśniewski obok Jaśkowiaka w najlepszej, wydawałoby się, komitywie. 

Dzisiaj prezydent Jaśkowiak twierdzi, że dalsza współpraca z Wiśniewskim jest niemożliwa. W ten sposób odcina się od KO, z którą sprawował władzę ale też od społeczników i miejskich aktywistów, którzy wynieśli go do władzy. Po raz kolejny prezydent Poznania zmienia sojusze. Oficjalnie przyczyną dymisji zastępcy jest korupcja w Zarządzie Dróg Miejskich, ale to raczej pretekst niż powód.

O ile brak nadzoru wiceprezydenta nad Zarządem Dróg Miejskich, gdzie doszło do korupcji jest niewątpliwym faktem, a Mariusz Wiśniewski tłumaczy się dość mętnie, to, że afera wypłynęła właśnie teraz raczej nie jest przypadkiem.

To jedyny wiceprezydent, który przez trzy kadencje Jaśkowiaka nie stracił swojego stanowiska. Uchodzi za człowieka posła Bartosza Zawiei w magistracie, a poseł oraz poznańska KO stoją murem za byłym zastępcą prezydenta.

Zawieja to szara eminencja poznańskiej polityki, szukający dla Wiśniewskiego poparcia nie tylko na szczeblu miasta, ale i na przykład w radach osiedli, gdzie zbierano dla Wiśniewskiego podpisy poparcia.

Wygląda na to, że Jaśkowiak idzie dziś na zwarcie z Zawieją i KO, a Wiśniewski jest pionkiem w tej grze.

Wiśniewski jest w środowisku KO naturalnym kandydatem na następcę Jaśkowiaka na stolcu prezydenta Poznania, który po zakończaniu bieżącej kadencji nie będzie mógł ubiegać się o reelekcję.

Za człowieka, którego Jaśkowiak namaścił na swojego następcę powszechnie uważany jest Marcin Gołek, pierwszy wiceprezydent. Wcześniej stanowisko to piastował Wiśniewski, a jego degradacja była zapowiedzią dzisiejszych wydarzeń.

Wygląda na to, że poznańska walka buldogów pod dywanem dopiero się zaczyna. 

Darek Preiss

Artykuł aktualizowany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube