
W niedzielę, siódmego września, mogliśmy obserwować drugie w tym roku całkowite zaćmienie Księżyca. W przeciwieństwie do marcowego półcieniowego zaćmienia, wrześniowe było bardziej spektakularne.
Księżyc pojawił się nad wschodnim horyzontem tuż przed fazą maksymalną, o godzinie 20:11. Wtedy nasz naturalny satelita przybrał charakterystyczną, czerwoną barwę. Faza całkowita potrwała do godziny 20: 52, a następnie można było obserwować stopniowy powrót Księżyca do normalnych kolorów. Całe zjawisko zakończyło się o godzinie 22:55.

Skąd bierze ta niezwykła barwa? – Gdy podczas zaćmienia Księżyc, Ziemia i Słońce ustawiają się w jednej linii, cień naszej planety pada na naszego satelitę i blokuje większość światła. Wyjątkiem ją dłuższe – czerwone – fale światła widzialnego, które zakrzywiają się w atmosferze Ziemi i nadają Księżycowi tę niezwykłą barwę podczas zjawiska – wyjaśnia magister Jakub Tokarek z Wydziału Fizyki i Astronomii UAM.
Instytut Obserwatorium Astronomicznego zachęca do dzielenia się zdjęciami w mediach społecznościowych, oznaczając profil Instytutu.
anka
