poniedziałek, 8 czerwca

Kosa nad trawnikami. Jak to robić?

Fot. ZZM

Dlaczego w poznańskich parkach trawa nie zawsze jest krótko przystrzyżona? To efekt świadomej zmiany w podejściu do pielęgnacji zieleni, którą od kilku lat stosuje Zarząd Zieleni Miejskiej. Celem jest nie tylko utrzymanie estetyki terenów rekreacyjnych, ale także lepsze dostosowanie miasta do skutków zmian klimatu oraz wspieranie bioróżnorodności.

Pod opieką miejskich ogrodników znajduje się ponad 500 hektarów trawników rozmieszczonych w 46 parkach i 131 zieleńcach. Jeszcze kilka lat temu większość tych terenów koszono średnio sześć razy w sezonie. Obecnie liczba koszeń została ograniczona do około trzech, choć ostateczna częstotliwość zależy od przebiegu pogody.

Fot. ZZM

Zmiana ta jest odpowiedzią na coraz częściej występujące okresy suszy i wysokie temperatury. Wyższa trawa skuteczniej chroni glebę przed utratą wilgoci, ogranicza nagrzewanie się podłoża i pomaga utrzymać korzystniejszy mikroklimat. Ma to szczególne znaczenie w czasie letnich upałów. Dodatkowo pozostawienie części roślinności sprzyja owadom zapylającym, takim jak pszczoły, trzmiele czy motyle, a pośrednio także ptakom żywiącym się owadami.

Fot. ZZM

Najbardziej reprezentacyjne parki, obiekty historyczne oraz tereny wyposażone w systemy nawadniania są utrzymywane intensywniej. W pozostałych lokalizacjach stosowana jest zasada strefowania. Oznacza to, że fragmenty przeznaczone do aktywnego wypoczynku, zabawy czy organizacji pikników koszone są regularnie, natomiast pod drzewami, na skarpach i w mniej uczęszczanych częściach parków trawa pozostaje wyższa.

Fot. ZZM

W wybranych miejscach celowo zachowuje się również naturalnie występujące rośliny, między innymi mniszki lekarskie, koniczyny, jaskry czy krwawniki. Szczególną rolę odgrywają łąki kwietne, które koszone są jedynie raz lub dwa razy w roku, dzięki czemu mogą ponownie zakwitnąć i stanowić cenne źródło pokarmu dla owadów zapylających.

Są też przestrzenie, gdzie koszenie zostało całkowicie ograniczone. Powstają tam tak zwane ekostrefy, czyli obszary pozostawione naturalnym procesom przyrodniczym. Takie rozwiązania wprowadzane są jednak wyłącznie tam, gdzie nie wpływają negatywnie na bezpieczeństwo ani komfort korzystania z terenów rekreacyjnych.

Fot. ZZM

Choć pozostawianie wyższej trawy ma wiele zalet, całkowita rezygnacja z koszenia nie byłaby korzystna. Regularne przycinanie pobudza trawy do zagęszczania się, dzięki czemu murawa jest bardziej odporna na deptanie, choroby oraz okresowe niedobory wody. Niekoszona trawa z czasem zaczyna wytwarzać nasiona, ograniczając rozwój liści, które odpowiadają za estetyczny wygląd i wychwytywanie zanieczyszczeń z powietrza.

Fot. ZZM

O terminach prac nie decyduje jednak kalendarz. Specjaliści na bieżąco obserwują warunki atmosferyczne i dostosowują harmonogram do aktualnej sytuacji. W czasie długotrwałej suszy koszenie może zostać wstrzymane, ponieważ połączenie wysokich temperatur, braku opadów i świeżo skoszonej trawy stanowi dla murawy duże obciążenie. Większą swobodę działania dają jedynie tereny wyposażone w systemy nawadniające.

Warto pamiętać, że nie wszystkie tereny zielone w Poznaniu są zarządzane przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Za część z nich odpowiadają zarządcy dróg, spółdzielnie mieszkaniowe lub prywatni właściciele, którzy samodzielnie ustalają zasady pielęgnacji.

Wbrew powszechnym opiniom rzadsze koszenie nie oznacza znaczących oszczędności. Skoszenie wysokiej trawy wymaga więcej pracy niż regularne przycinanie krótkiej murawy. Konieczne jest między innymi ręczne grabienie i usuwanie większej ilości biomasy, co zwiększa nakład pracy i czas potrzebny do wykonania zadania.

Decyzja o ograniczeniu częstotliwości koszenia nie wynika więc z chęci zmniejszenia kosztów, lecz z potrzeby lepszego dostosowania miasta do zmieniających się warunków klimatycznych oraz ochrony miejskiej przyrody.

Fot. ZZM

Temat koszenia trawników od lat budzi wiele emocji. Jedni mieszkańcy oczekują częstszego przycinania zieleni, inni opowiadają się za bardziej naturalnym charakterem parków. Stosowane obecnie strefowanie jest próbą pogodzenia tych oczekiwań i znalezienia równowagi pomiędzy estetyką, funkcjonalnością terenów rekreacyjnych oraz potrzebami środowiska.

Zmieniający się klimat wymusza nowe podejście do zarządzania miejską zielenią. Poznańskie parki mają być jednocześnie przyjazne mieszkańcom, odporne na skutki upałów i suszy oraz bardziej sprzyjające przyrodzie. To właśnie temu służy nowy model pielęgnacji trawników.

anka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube