
Kilkanaście dni po manifestacji w Święto Unii Europejskiej poznański Plac Wolności stał się po raz kolejny areną, gdzie demokraci zaprotestowali przeciw groźbie faszyzacji Polski. Zagłosują za Rafałem Trzaskowskim – nawet, gdy nie są jego fankami – by powstrzymać brunatną falę.
Uczestniczki Wielkopolskiego Kongresu Kobiet apelują o wysoką frekwencję w tej grupie – najbardziej zagrożonej przez totalitarne pomysły Karola Nawrockiego, Sławomira Metzena i Grzegorza Brauna (kolejność nieprzypadkowa).
Na Placu Wolności padło wiele gorzkich słów – między innymi pod adresem młodzieży, która słyszy tylko to, co chce usłyszeć: Z programu Konfederacji, do którego bardzo zbliżone są poglądy Nawrockiego, przyswajają tylko postulaty pełnej wolności gospodarczej i kasacji podatków – dobrego dla młodych, zdrowych, bogatych i przebojowych mężczyzn, często mających oparcie w zamożnych rodzinach. Postulaty socjalne to dla nich fanaberia – jeszcze nie wyobrażają sobie, że każdemu może się przytrafić choroba, niepełnosprawność czy jakaś życiowa tragedia, która pozbawi ich majątku i możliwości zarabiania dużych pieniędzy, a nawet dachu nad głową.
Młodzi często lekceważą natomiast inne elementy programu radykalnej prawicy, w swej istocie totalitarne: całkowity zakaz aborcji to tylko jeden z nich. Jest jeszcze antysemityzm – vide karygodne wybryki Brauna w Sejmie czy Europarlamencie, wrogość wobec środowisk LBGTQ+ (to przypomina nam PRL) czy wrogość wobec Unii Europejskiej, będącą w praktyce wstępem do polexitu, jakby nie widzieli, że alternatywą jest popchnięcie Polski w objęcia putinowskiej Rosji. Z tym postulatem koresponduje „nie” dla akcesji Ukrainy do NATO, zaś żądanie nieograniczonego dostępu do broni to prosta droga do dalszej brutalizacji życia społecznego. Nawrocki z ochotą się pod tym wszystkim podpisuje.
Nie ulega wątpliwości, że gdyby Nawrocki został prezydentem, Andrzej Duda okazałby się przy nim gołębiem, wykonującym jedynie polecenia prezesa. Nawrocki to skrajny prawicowiec z krwi kości, który nie zawaha się aktywnie wprowadzać programu rozmontowywania demokracji i systemu praw człowieka.
W tej sytuacji, zdaniem uczestniczek Wielkopolskiego Kongresu Kobiet jedyną rozsądną opcją w drugiej turze wyborów prezydenckich jest poparcie Rafała Trzaskowskiego nawet, gdy nie we wszystkim się z nim zgadzają. Wybór przeciwny byłby dla Polski katastrofą, a wysoka frekwencja wśród kobiet może zapobiec czarnemu scenariuszowi. Stąd hasło „Dziewczyny Trzaskają frekwencję”.
Darek Preiss
