
„Mobilność dla każdego” to hasło tegorocznego Europejskiego Tygodnia Mobilności. W praktyce w Poznaniu jak zwykle pogłaszczą kierowców, choć im ten gest najmniej jest potrzebny.
20 września odbędzie się gra miejska „Podróżnicy, czyli tam i z powrotem”, która odbędzie się w sobotę, 20 września. Kulminacją obchodów będzie Dzień bez Samochodu, który przypada na poniedziałek, 22 września. Tego dnia podróże na liniach ZTM Poznań będą bezpłatne, pod warunkiem okazania ważnego dowodu rejestracyjnego samochodu (jeden dowód = jedna osoba).
Celem Europejskiego Tygodnia Mobilności, jak co roku, jest promocja alternatywnych form transportu. Tegoroczne hasło nawiązuje do dostępu do bezpiecznego, zrównoważonego i przystępnego transportu, który od lat staramy się zapewniać w Poznaniu – mówi Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.
Zachęcamy do codziennego korzystania z komunikacji miejskiej i do zmiany nawyków. Im więcej osób podróżuje tramwajami i autobusami, tym lepiej skomunikowana będzie cała aglomeracja poznańska. Spróbuj przesiąść się z samochodu na transport publiczny, a może na stałe zostaniesz jego użytkownikiem! – czytamy w komunikacie ZTM-u.
Szkopuł w tym, że darmowe przejazdy w Dzień bez Samochodu, jak co roku, obejmą wyłącznie posiadaczy dowodów rejestracyjnych, a więc i samochodów, choć w niektórych miastach jest inaczej. Pusty to zatem gest – trudno wyobrazić sobie kierowcę, który akurat w ten dzień przesiądzie się do tramwaju.
Zapewne darmowa komunikacja tego dnia dla wszystkich kosztowałaby miasto, zdaniem jego zarządców, zbyt wiele.
Jak co roku, zyskają więc kierowcy, a nie pasażerowie kupujący bilety ZTM przez cały rok. Tak jest od lat – widać, miasto przedkłada PR-owskie gierki nad docenienie codziennych pasażerów komunikacji publicznej.
Cóż za hipokryzja.
Darek Preiss
