
Wiele razy pisałem tu o moim krytycznym stosunki do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo ogromnej pomocy, jakiej Orkiestra przez lata udzieliła ledwo dyszącej służbie zdrowia wokół tej idei nie brakuje też kontrowersji. Teraz o kolejnej.
Nie raz je punktowałem. Przypomnijmy teraz tylko, nie wgłębiając się w szczegóły:
- WOŚP zdejmuje z państwa (tu – NFZ – u) odpowiedzialność na wyposażenie służby zdrowia w niezbędny sprzęt – to taki listek figowy,
- do pewnego stopnia nagabuje ludzi, by dawali pieniądze – kreowanie atmosfery w mediach i nie tylko to jedno, drugie to wszechobecność puszek, czy aplikacje w sklepowych kasach, strony internetowe, zwłaszcza banków i portali aukcyjnych, a to tylko niektóre przykłady, bo tak jest niemal wszędzie. Niewiele brakuje, by Jerzy Owsiak wychynął z lodówki albo piekarnika,
- Owsiak z rodziną nieźle z tego żyją (nawet najdrobniejszy procent na obsługę fundacji przy jej obrotach to wielkie pieniądze), więc kreowanie się na filantropa jest jak uderzenie kulą w płot,
- wieloletnia rutyna WOŚP skutecznie konkuruje z innymi inicjatywami, w tym naprawdę oddolnymi i dobroczynnymi,
- w dodatku, kolejne rekordy są w dużej mierze mylące, gdyż nie uwzględniają inflacji, w ostatnim 30-leciu często galopującej,
- wreszcie, WOŚP, wbrew deklaracjom Owsiaka ma faktycznie swoje polityczne oblicze, więc de facto dzieli ludzi.
Lista raczej nie jest kompletna.
Tu jedna uwaga – Nigdy nie pisałem, że oszukuje na księgowości – na pewno nie, byłoby to zresztą najgłupsze co mógłby zrobić – zarżnąć kurę, która znosi złote jajka przy najmniejsze wpadce.
Oczywiście, czapki z głów przed niemal genialnym modelem biznesowym, jakim jest WOŚP.
Dzisiaj krótko napiszę o jeszcze jednej kontrowersji: otóż WOŚP dzieli Polaków na lepszych i gorszych, to prawdziwy rozsadnik ageingu (dyskryminacji ze względu na wiek). To w tym przypadku nie przestępstwo (każdy ma prawo zbierać na dowolny cel), ale coś, co niezbyt ładnie pachnie, zwłaszcza w skali kraju:
Stawia na piedestale dzieci, usuwając w cień inne kategorie wiekowe. Czyż ci inni nie zasługują na wsparcie w leczeniu?
Tymczasem Owsiak arbitralnie wybiera zawsze dzieci. No, może nie zawsze, bo raz czy drugi obok najmłodszych pojawili się seniorzy, ale od kilku lat znowu o nich cicho.
Nieładnie, że najstarsi znowu zostali wyrzuceni na margines, jakby mieli za łatwo w życiu. Może czas, by zrobili miejsce młodszym?
Darek Preiss
