
Nie tylko on. Głos zabrali też inni działacze partii Razem na sobotnim zebraniu walnym okręgu wielkopolskiego. W wydarzeniu uczestniczyło około 700 osób, a całość wypełniły głównie wystąpienia delegatów – wielkopolskich liderów.
Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii, odniósł się między innymi do interwencji w sklepie jednej z sieci handlowych w Sochaczewie, gdzie pracownicy skarżyli się na zimno w pracy. Na skutek interwencji działaczy Razem sytuacja zmieniła się:
– Jak dostaję SMS-y od pracowników, że nagle to, co było niemożliwe przez wiele miesięcy, czyli żeby postawić nagrzewnice i zapewnić ludziom normalne warunki funkcjonowania w pracy, nagle okazało się możliwe – mówił.
– Pomyślcie o tym przez chwilę. Od dwóch dekad oglądamy ten sam spektakl. PiS kontra Platforma. Platforma kontra PiS. Jedna wielka, permanentna wojna, która nigdy się nie kończy. Ta wojna nie jest błędem systemu – ona jest sednem systemu.
Bo dopóki Polacy są zajęci kibicowaniem w tej wojnie, dopóki wybierają drużynę i rzucają się sobie do gardeł przy świątecznym stole – dopóty nikt nie patrzy im na ręce – ocenił członek Zarządu Okręgu Adam Jura-Czarnecki, krytykując bezideowość i jałowość polityki prowadzonej przez PO i PiS
Były kandydat na Prezydenta Miasta Poznania Łukasz Garczewski skrytykował sposób zarządzania miastem prowadzony przez aktualnego prezydenta Jacka Jaśkowiaka:
– W kampanii wyborczej Jaśkowiak i ekipa koalicji obywatelskiej mówili, że teraz rządzi KO i że teraz mogą wszystko. A po roku okazuje się, że na Arenę kasy nie ma, można wnioskować, na akademik Jowita kasy nie ma, można wnioskować… Okazuje się, że kontakty ekipy Jaśkowiaka w rządzie nie znaczą nic! I nic nie dają Poznaniowi.
Garczewski apelował o „politykę, która sprosta oczekiwaniom i ambicjom mieszkańców Poznania oraz nie będzie wysługiwać się biznesmenom oraz deweloperem”.
Głos zabrał także lider strajków w gnieźnieńskim Jeremiasie Mariusz Piotrowski:
– Jestem zwykłym człowiekiem, który myślał, że uczciwą pracą można mieć spokojne i godne życie, ale warunki pracy w Polsce szybko to zweryfikowały. Kiedyś wierzyłem w inne partie bardziej prawicowe, ale walka w Jeremiasie pokazała, że ich nie interesuje los robotników… liczą się tylko firmy. Co niektórzy z tamtych partii siedzą po 20 lat w Sejmie, są oderwani od rzeczywistości i nie znają realiów życia zwykłego Kowalskiego?
– Razem nie widzi tylko pozycji w budżecie: sumy wypłacanych świadczeń, wpływów z podatków, szacowanej długości życia, bezrobocia. My widzimy ludzi. Widzimy ludzkie historie, ludzkie dramaty i trudne wybory. I nie zgadzamy się na to, aby naszych sąsiadów, nauczycieli, koleżanek z pracy traktowano jak kolejną pozycję w Excelu.
Podsumowała wystąpienia członkini Zarządu Krajowego Partii Razem Anna Pieciul:
darp
