środa, 14 stycznia

Co myślą naukowcy? Nowy Rok w polityce

Prof. Szymon Ossowski, fot. Adrian Wykrota

Co przyniesie rok 2026 w polityce? Czy podział Polski na dwa obozy odejdzie w przeszłość? O spojrzenie na nadchodzące miesiące poprosiliśmy politologa oraz kulturoznawcę. Przesyłamy wypowiedzi profesora Szymona Ossowskiego, dziekana Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM i profesora Przemysława Rotengrubera z Wydziału Antropologii i Kulturoznawstwa UAM.

Prof. Szymon Ossowski, Dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM
 
– Jeśli chodzi o polską politykę, to myślę, że przede wszystkim będzie trwał konflikt na linii rząd i większość parlamentarna – prezydent. Zakładam, że w sondażach Konfederacja może rosnąć. No i pytanie, co zrobi Prawo i Sprawiedliwość, które traci. Ważnym elementem będą oczywiście wybory w Platformie. Nie mówię o liderze, ale o szefach poszczególnych regionów, ponieważ to będzie miało przełożenie na funkcjonowanie całej partii na dole. Wiadomo, każda partia ma swoje frakcje.
 
Ciekawe, kto będzie liderem Polski 2050? To również ważna kwestia, co dalej z Szymonem Hołownią? No bo widzimy w sondażach, że oczywiście Koalicja Obywatelska jest na pierwszym miejscu i prawdopodobnie długo będzie, na drugim miejscu nadal będzie PiS, nawet jeżeli trochę straci, natomiast bardzo mocno rośnie Konfederacja i problem mają zarówno PSL, Polska 2050, jak i po części Partia Razem.
 
Lewica jakoś się trzyma. To jest taki rok trwania, bo nie będzie żadnych wyborów. Będzie to rok trudnej pracy rządu, a z drugiej strony wyzwania międzynarodowe: oczywiście Ukraina, wojna w Ukrainie. Nie wiemy, co będzie w przyszłym roku, ponieważ nie wiemy, jak się rozwiąże konflikt ukraiński i to, w jaką stronę to pójdzie, bardzo mocno wpłynie nie tylko na politykę światową, ale także polską politykę wewnętrzną. 
 
 
Prof. Przemysław Rottengruber, fot. Przemysław Stanula

Prof. Przemysław Rotengruber, Wydział Antropologii i Kulturoznawstwa UAM 

– Wojna polsko-polska, polityczno-prawny dwugłos, z którym mamy do czynienia i którego konsekwencje odczuwamy coraz wyraźniej? No cóż, prywatnie powiem, że mam nadzieję na to, że zdarzy się cud i, że to się zmieni. Natomiast jako kulturoznawca mam co do tego najdalej idące wątpliwości, a to z tego powodu, że powielamy znane nam i bardzo stare wzory kultury politycznej.
 
Nasze uczestnictwo w kulturze przed II wojną światową właśnie na tym polegało, żeśmy się podzielili. No i wówczas te konflikty miały prawdziwie szkaradny przebieg. No cóż, trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś odtwarzamy dobrze nam znane reguły zachowania. Powielamy sposób postępowania naszych dziadków bądź pradziadków. To po pierwsze, po drugie zdaje mi się, że to z punktu widzenia politycznych elit jest bardzo wygodne rozwiązanie: skupiać się na konflikcie, a nie bieżących sprawach do załatwienia. 
 
Weźmy ostatni przykład Ukraińców pobitych w tramwaju – takich przypadków przybywa. To jest punkt odniesienia, to jest ilustracja mówiąca o tym, że z jednej strony państwo, administracja publiczna, przede wszystkim funkcyjni politycy, nie zajmują się edukacją obywatelską, nie zajmują się permanentnym wychowywaniem społeczeństwa, tylko jego demoralizacją, napuszczając jednych na drugich, czy to w sporze politycznym, czy to w związku z wygodną koniunkturą dotyczącą mniejszości, w tym przypadku mniejszości ukraińskiej. Wszystko to razem bardzo źle wróży.
 
mik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube