piątek, 17 lipca

Bez kodu nie da rady

fot. archiwum

Od poniedziałku zakup biletu komunikacji aglomeracyjnej, tam, gdzie operatorem jest Zarząd Transportu Miejskiego, będzie wymagał aktywacji – zeskanowania kodu QR w konkretnym pojeździe.

To nic nowego. Podobny system od dłuższego czasu obowiązuje na przykład w Warszawie i kilku innych miastach. W sumie dobre rozwiązanie, pytanie, jak zadziała w praktyce.

Chodzi o bilety jednorazowe (15, 45, 90 minut)  i krótkookresowe krótkookresowe (24 godzinny i na 7 dni) kupione w zewnętrznych aplikacjach.

Oto ich lista:

  • moBILET
  • SkyCash
  • GoPay
  • jakdojade.pl
  • zBiletem

W czym problem? Chodzi głównie o godziny szczytu, kiedy tłok w pojazdach utrudnie dopchanie się do miejsca, w którym można kod zeskanować – tak przynajmniej jest w Warszawie.

Jest też alternatywa – wpisanie numeru pojazdu, który znajduje się z boku autobusu i tramwaju oraz na kabinie prowadzącego pojazd (będzie też umieszczony obok kodu QR). To jednak wymaga niezłego refleksu, zwłaszcza na zatłoczonym przystanku.

Szkoda, że wprowadzenia nowych zasad nie zostało poprzedzone szeroką kampania informacyjną. Oby nowe rozwiązanie zadziałało.

Darek Preiss

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube