wtorek, 17 lutego

Bal na Titanicu

Plaża w Zaleszczykach lato 1939. Fot. archiwum

Przypomina mi się (znane z albumów i książek, rzecz jasna) lato 1939: Pogodne, pełne plaże i kurorty, każdy zajęty swoimi sprawami. Rozmowy o wojnie ewentualnie gdzieś w tle, mimochodem. Ona tymczasem jest bliżej, niż chcemy wiedzieć.

W tym czasie politycy zapracowani po łokcie – jest trochę po Monachium, świeżo po zajęciu przez Hitlera reszty Czechosłowacji, ale wciąż pełen optymizm. My – nie oddamy ani guzika.

Podobnie dzisiaj, politycy, jak Chamberlain i Daladier w Monachium, negocjują nienegocjowalne, próbują ratować pokój w sposób, w jaki uratować go nie można.

Niby wojna za progiem, ale przecież nas ominie – myślimy, podobnie było w czasach aneksji Austrii i rozbioru Czechosłowacji. Skoro na razie wojny nie ma, to pewnie nie będzie.

Orkiestra na Titanicu gra w najlepsze.

Nawiasem mówiąc, dopiero teraz można zauważyć, jaką cenę może przyjść nam zapłacić za politykę neoliberałów, którzy zniszczyli krajowy przemysł, mogący wesprzeć zbrojenia (tak, nie bójmy się tego słowa). Ponoć wszystko można kupić – Trump pokazuje nam, że nie można.

NATO w rozsypce, a ochota do umierania za wschodnią flankę potężnego niegdyś sojuszu taka, jak w 1939 do umierania za Gdańsk. W końcu nie na kraje oddalone od rosyjskiej granicy na razie nie będą padały bomby? Wtedy też tak było. Pytanie, jak długo.

Tymczasem Putinowi – serwują czerwone dywany i salony, niby – negocjacje, które są tylko uspokojeniem sumienia i świadectwem mentalnej bezsilności. Z drugiej strony – zasłoną dymną i usypianiem, i tak drzemiącej, czujności.

Po pierwszym oburzeniu – traktowanie jakby był normalną głową państwa. Rządzący nie wiedzą, czym kończy się flirt z ludobójcą? Czyżby na historii chadzali za szkołę?

Czyżby z Hitlerem było inaczej? Szkoda, że zostało już tak niewielu, którzy pamiętają czasy tamtej strasznej wojny. Nie ma od kogo się uczyć.

Na razie można jeszcze być mądrym przed szkodą.

Putinowi należą się nie niby-negocjacje i czerwone dywany, tylko konsekwentne wykonanie nakazu aresztowania i międzynarodowy sąd. Dopóki jeszcze nie trzeba wysyłać wojsk na drugi koniec świata.

Według norymberskich kryteriów, Putin już zasłużył na karę śmierci.

Darek Preiss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

https://www.facebook.com/aglomeracja.net
YouTube