Solaris strajkuje już dwa tygodnie

fot. OZZ Inicjatywa Pracownicza

Tak długo stoją zakłady spółki, choć zarząd twierdzi, że produkcja odbywa się normalnie. Załoga domaga się po 800 złotych podwyżki wypłaconych na przykład ze 100 milionów zeszłorocznego zysku. Pat trwa, strajkujących  wspierają związkowcy z całej Polski i parlamentarzyści. Ich motywy są jednak różne.

W minionym tygodniu okupujących zakład w Bolechowie odwiedzili reprezentanci OZZ Inicjatywa Pracownicza z Poznania i Warszawy. W czwartek odbyła się pikieta solidarnościowa przy udziale także: Koła Młodzieżowego OPZZ Konfederacji Pracy, Samby Hałastre/RoR Poznań i Samby Warszawski Rumor.

Solidarność ze strajkującymi jest powszechna. – Uważamy, że te pieniądze absolutnie im się należą, szczególnie w okresie wzrastającej drożyzny – pisze Inicjatywa Pracownicza.

Nie wszyscy jednak mówią jednym głosem: – Zakład w ostatnim czasie odwiedzały licznie media i parlamentarzyści. Odwiedzinom tym towarzyszył wyjątkowo ugodowy ton partyjnej lewicy. My uważamy, że na obietnice polityków, że „oni to załatwią” nie można liczyć. Może w czymś pomogą, może nie – nie powinno mieć to znaczenia w pracowniczej mobilizacji. To nie prośby posłów, lecz nieugięta postawa załogi, międzyzakładowa współpraca i wywieranie presji na zarząd przynoszą realne efekty – ocenia dalej IP.

Przez ostatnie dziesięciolecia ze świadomości publicznej w Polsce zupełnie znikło istnienie przemysłowej klasy pracującej. Skupiono się na gospodarce opartej o usługi, zapominając, jak dużo w Europejskiej skali jest u nas produkowane. Z tą skalą produkcji nie idą niestety w parze warunki pracy – dodają związkowcy.

Tydzień wcześniej strajkujących odwiedził Piotr Duda, szef Solidarności wywodzącej się z tego samego środowiska co rządząca dzisiaj Polską prawica. Próba przejęcia protestu przez przybudówkę władzy nie powiodła się jednak.

Pat trwa.

darp

O socjologicznym aspekcie sytuacji czytaj tutaj: Kostki domina ruszyły?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.