Początek końca ery papieru

fot. Darek Preiss

Można już płacić w autobusach kartą za bilety czasowe ZTM w aglomeracji poznańskiej. Chodzi wprawdzie o rozwiązanie pomocnicze, bo ZTM nastawia się głównie na bilety przystankowe lub okresowe zapisane na karcie Peka, tym niemniej to początek (i koniec) pewnej epoki.

fot. Darek Preiss

Od dzisiaj można płacić kartą za bilet czasowy w niektórych autobusach przewoźnika PUK Komorniki, którego autobusy noszą numery zaczynające się od cyfry 7.

fot. Darek Preiss

To wyjście naprzeciw oczekiwaniom pasażerów, zwłaszcza że płatności zbliżeniowe są coraz powszechniejsze. Już niedługo w poznańskich tramwajach i autobusach oraz pojazdach obsługujących linie podmiejskie nie trzeba już będzie korzystać z papierowych biletów. To z pewnością udogodnienie dla tych, którzy nie posiadają karty Peka i okazjonalnie korzystają z komunikacji. Takie rozwiązanie jest też idealne dla turystów, którzy chcąc się poruszać po Poznaniu na przykład w drodze z lotniska lub na dworzec – nie będą musieli tracić czasu. Wystarczy, że wsiądą i zapłacą kartą. Prosto, szybko i ekologicznie – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

fot. Darek Preiss

Początkowo pasażerowie będą musieli zwracać uwagę na to, czy terminal w autobusie już działa. Pomogą im w tym naklejki na drzwiach – tych, najbliżej których  terminal umieszczono.

fot. Darek Preiss

W terminalach dostępne są bilety czasowe, normalne i ulgowe, na 15 minut, 45 i 90 minut oraz bilet 24 godzinny (na strefę A lub A,B,C i D).

Każdy autobus i tramwaj kioskiem

Z czasem autobusów wyposażonych w terminale będzie przybywać – w drugiej kolejności będą montowane w pojazdach przewoźnika Translub, następnie u pozostałych  przewoźników w gminach otaczających Poznań, a na koniec w tramwajach i autobusach samego Poznania. System będzie się więc rozwijał od zewnątrz do środka aglomeracji.

Operator systemu – Mennica Polska S.A. zapewnia, że dołoży starań, by cała operacja została sfinalizowana wraz z końcem pierwszego kwartału przyszłego roku. W sumie zostanie zamontowanych około 760 urządzeń, po jednym w pojeździe. Dlaczego po jednym, skoro na przykład we Wrocławiu montuje się po trzy? Dlatego, że w Poznaniu system traktowany jest jako pomocniczy: dla turystów i tych, którzy z komunikacji publicznej korzystają rzadko. Gdy idzie o regularnych pasażerów, ZTM nastawia się na kartę Peka, której czytników jest w każdym pojeździe po kilka.

fot. Darek Preiss

Jednakże – Uzupełnienie obecnego wachlarza dystrybucji biletów jednorazowych czasowych o możliwość ich zakupu w każdym pojeździe przy użyciu karty płatniczej lub telefonu było jednym z naszych strategicznych projektów – zapewnia Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.

fot. Darek Preiss

Tym niemniej to początek końca epoki makulatury, czyli biletów papierowych, które po jednorazowym skasowaniu zapełniają śmietniki. Wiąże się z tym demontaż „papierowych” biletomatów w pojazdach ZTM-u. Te urządzenia dożywają już swoich dni, które nie będą przedłużane.

Paradoksalnie, mimo ich likwidacji bilet będzie kupić łatwiej i wreszcie powinny skończyć się problemy z poszukiwaniem po okolicy punktów sprzedaży.

W ten sposób każdy pojazd stanie się kioskiem z biletami, ale wirtualnymi. zapłacić będzie można na trzy sposoby: zbliżeniową kartą płatniczą, albo smartfonem, wykorzystującym technologię HCE lub NFC.

fot. Darek Preiss

Nowość jest nie tylko istotna dla pasażerów, ale także dla przewoźników – wskazuje Andrzej Jezierski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych Komorniki. – Możliwość zakupu biletu w terminalu oznacza, że na liniach podmiejskich już nie wrócimy do możliwości sprzedaży biletów jednorazowych przez kierowców. Prowadzący pojazdy będą się mogli skoncentrować wyłącznie na kierowaniu autobusem. To z pewnością poprawi płynność funkcjonowania komunikacji, nie będziemy mieli przestojów wynikających z obsługi biletowej przez kierowcę.

Bez makulatury, bez wglądu w konto

To, że bilet nie będzie drukowany (nie będzie też potwierdzenia transakcji) ma swoje ważne konsekwencje dla pasażera – przy sprawdzaniu biletów musi on okazać kontrolerowi dokładnie to urządzenie, które przyłożył do terminala kupując bilet, którego rodzaj trzeba najpierw wybrać na wyświetlaczu. Pasażer może też sam sprawdzić, przykładając urządzenie do terminala, czy bilet jest wciąż ważny.

fot. Darek Preiss

System płatności to Open Payment System (OPS). Operator nie ma dostępu do numeru karty ani stanu konta klienta, informacja dla kontrolera generowana jest w postaci ciągu znaków, tak zwanego tokena. I to w zupełności wystarcza.

Historię transakcji pasażer może natomiast sprawdzić na Portalu Pasażera pod adresem www.opspoznan.pl. Może założyć na nim konto, lub korzystać bez logowania – wtedy za każdym razem trzeba wprowadzić dane.

Mennica Polska posiada certyfikat PCI DSS, gwarantujący bezpieczeństwo i poufność transakcji, spełnia wymogi organizacji Visa i Mastercard.

fot. Darek Preiss

Open Payment System jest nowoczesny, bezpieczny oraz wygodny i prosty w użytkowaniu – mówiJacek Sieński, dyrektor Pionu Handlowego Płatności Elektronicznych Mennicy Polskiej S.A. – To także rozwiązanie ekologiczne i oszczędne, ponieważ bilety nie są drukowane, funkcjonują wyłącznie w postaci elektronicznej.

darp

3 odpowiedzi do “Początek końca ery papieru”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *