Kłopot z obywatelskim panelem (nie) klimatycznym w Poznaniu

fot. Archiwum

… jest taki, że po manipulacji urzędników tematami tzw. szczegółowymi… to nie jest już panel klimatyczny. To panel o zieleni miejskiej i smogu, marginalnie dotykający sprawy zbliżającej się katastrofy klimatycznej.

Smog i zmiana klimatu to dwa oddzielne zjawiska – pomimo różnic często walkę ze smogiem traktuje się jako działanie na rzecz ochrony klimatu. To nonsens. A tak właśnie chce o klimacie rozmawiać władza w Poznaniu.

Oprócz pyłu smogowego wśród najważniejszych „składników smogu” mamy też dwutlenek azotu (NO2), dwutlenek siarki (SO2), ozon (O3), tlenek węgla (CO) i tzw. lotne związki organiczne (LZO). Na tej liście nie ma dwutlenku węgla (CO2), metanu (CH4) ani podtlenku azotu (N2O, którego nie powinniśmy mylić z wspomnianym wcześniej dwutlenkiem azotu NO2), czyli trzech najważniejszych gazów cieplarnianych emitowanych przez naszą cywilizację.

Fizycy atmosfery zamiast smogowe „pyły zawieszone” PMx wolą używać terminu „aerozole”. Niektóre składniki aerozoli wręcz podgrzewają planetę, tak jak ozon troposferyczny i sadza. Inne chłodzą ziemską atmosferę. Podobnie gazowe składniki NO2 i SO2. NOx pośrednio przyczyniają się też do szybszego usuwania metanu z atmosfery, co również nieco zmniejsza tempo zmiany klimatu.

Tworzą one aerozole siarczanowe i azotanowe, których obecność w atmosferze działa na klimat chłodząco. Po pierwsze, bezpośrednio – zawieszone w powietrzu cząstki odbijają część padającego na Ziemię promieniowania, czyli zwiększają albedo planety (tzw. bezpośredni efekt aerozolowy). Po drugie, pośrednio: im więcej cząstek aerozolu mogących służyć jako niezbędne do powstawania kropelek chmurowych jądra kondensacji, tym zarówno czas życia, jak i albedo chmur są większe, co przekłada się na silniejszy efekt chłodzący (tzw. pośredni efekt aerozolowy). W sumie chłodzący wpływ aerozoli jest szacowany nawet na 0,7°C (z dużym stopniem niepewności w obydwie strony).

Smog więc szkodzi zdrowiu ludzi ale w jakimś stopniu pomaga klimatowi.

Generalnie: to zmiana klimatu ma wpływ na pogodę, a co ma lub może mieć poważne konsekwencje dla jakości powietrza. Nie odwrotnie. Dlatego też rozmowy o smogu/niskiej emisji w panelu klimatycznym są bez sensu.

Największym źródłem emisji CO2 w Polsce i w Poznaniu jest energetyka – elektrownie i elektrociepłownie. Transport i ogrzewanie domostw mają tu też mniejszy udział. Więc zajmując się walką ze zmianą klimatu należy, i robią to eksperci, koncentrować się na elektrowniach węglowych.

W przypadku Poznania też jest bardzo wiele do zrobienia,  w tym wymiana 2 bloków węglowych w elektrociepłowni Karolin na gazowe, inwestowanie w fotowoltaikę na obiektach publicznych, większe wykorzystanie biomasy do pozyskiwania energii i ciepła, ułatwianie budowy paneli fotowoltaicznych spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym, promocja energetyki solarnej rozproszonej, ograniczanie zużycia wszelkiej energii.

fot. W. Rygielski

Dopiero w drugiej kolejności jest sadzenie drzew, bo tego nie da się skutecznie zwiększyć w rozbudowującym się mieście (co najwyżej można zrównoważyć coroczne wycinki na poziomie 20.000 sztuk, i mieć pewną nadwyżkę młodniaków).

Dzisiaj ważny jest każdy niewyemitowany kg CO2 – prof. Malinowski, fizyk atmosfery.

Z punktu widzenia ochrony klimatu zamiana innych paliw kopalnych na gaz ziemny nie jest akceptowalnym rozwiązaniem. Gaz ziemny wcale bowiem nie jest dla klimatu mniejszym złem niż węgiel. Choć emisje CO2 na jednostkę energii uzyskaną ze spalania gazu są mniejsze niż w przypadku węgla lub ropy naftowej (ale wciąż duże), to nie wolno zapominać o wyciekach gazu ziemnego podczas jego wydobycia, transportu i składowania. A gaz ziemny składa się głównie z metanu – najważniejszego po CO2 gazu cieplarnianego.

Dlatego wpływ użytkowania gazu ziemnego na klimat może być równie duży jak wpływ węgla. Zatem czy w ramach eliminacji smogu wymiana kopciuchów na piece gazowe czy cieplik ogrzewany gazem będzie działaniem pro klimatycznym? Nic bardziej mylnego! Fałszywe poczucie, że robi się sporo dla klimatu.

Panel klimatyczny w Poznaniu, tak jak analogiczne zakończone panele we Warszawie czy Wrocławiu, i jaki będzie w Krakowie, bezwzględnie dotyczyć powinien przede wszystkim sprawy ograniczania emisji gazów cieplarnianych, dążenia Miasta do bycia neutralnym klimatycznie (czyli tyle samo emitować gazów cieplarnianych ile pochłaniać). Sprawy zieleni w mieście to tylko adaptacja miasta do zmian klimatycznych. Smog – to kompletne nieporozumienie (celowe magistratu).

Taką deklarację na szczycie w Madrycie 2019 złożyło blisko 400 miast na całym świecie. Grupa C40 reprezentuje  ponad 700 milionów światowej populacji i jedną czwartą globalnej gospodarki. (Warszawa chce do 2050 r. być neutralna klimatycznie, “alarm klimatyczny” ogłosił Wrocław, który również zamierza dążyć do zero emisyjności).

I TO JEST SPRAWA W PANELU NAJWAŻNIEJSZA

Przynajmniej dla realnie myślących o zatrzymaniu  globalnego wzrostu temperatury.

***

Neutralność klimatyczna oznacza maksymalne ograniczenie emisji CO2 w przemyśle, transporcie i energetyce oraz zrównoważenie tych emisji, których ograniczyć się nie udało poprzez zwiększanie jej pochłaniania. To target UE do 2050r. A Poznań nie jest samotną wyspą i powinien współrealizować to wyzwanie, tym bardziej, że jako miasto jest potężnym emitentem gazów cieplarnianych (blisko 100% energii pochodzi z węgla, mniej z gazu)

Wiesław Rygielski

Czy w kwestii panelu obywatelskiego dotyczącego zmian klimatu prezydent Jacek Jaśkowiak:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *