Empatia, nie zakazy – protestujący ponad godzinę blokowali Kaponierę. Aktualizacja

fot. Darek Preiss

Dzisiaj połączyły się w Poznaniu dwa protesty. W obronie prawa kobiet do aborcji i przeciw lekceważeniu zmian klimatycznych, pod hasłami „Awaria systemu wartości”, “Segreguj śmieci nie naród” czy „Redukujcie emisje, nie prawa człowieka”.

fot. Darek Preiss

Policję, która już pół godziny przed podanym przez media terminem czatowała przy ulicy Ratajczaka, protestujący skutecznie wprowadzili w błąd. Spontanicznie przenieśli się na Kaponierę, mundurowi podążyli za nimi. Demonstracja ostatecznie przybrała postać sittingu na rondzie.

Stosunkowo nieliczna grupa aktywistów z emblematami Extinction Rebellion i Strajku Kobiet  skutecznie zablokowała kluczowy wyjazd z Kaponiery – w stronę Łazarza, Górczyna, Grunwaldu i Junikowa. Jak przystało na ekologicznych aktywistów, protestujący nie blokowali ruchu tramwajów.

Najwyraźniej, po kilku miesiącach protestów, przeciwnicy prawicowego rządu i jego polityki coraz lepiej radzą sobie z taktyką demonstrowania.

Punktowe blokady, które zastępują tłumne manifestacje są dobrze widoczne w mieście i skutecznie zwracają uwagę na sprawy, których dotyczą. Protestujący byli też dobrze przygotowani do długotrwałego siedzenia na silnym mrozie.

Najwyraźniej rachuby rządzących, że zima rozpędzi protesty skuteczniej niż gaz czy teleskopowe pałki, nie sprawdzają się. Zmienia się tylko forma ulicznych wydarzeń.” Czas na bunt”, jak napisano na jednym z transparentów, najwyraźniej się nie skończył. Były też flagi – tęczowe, ale i narodowe.

Pikieta początkowo przebiegała spokojnie, choć funkcjonariusze informowali uczestników, że popełniają wykroczenie drogowe. Ze strony protestujących porządku pilnował Pokojowy Zespół Mediacyjny.

Cierpliwość mundurowych wyczerpała się mniej więcej po godzinie zastanawiania, jak wybrnąć z sytuacji. Jak spod ziemi pojawili się funkcjonariusze w kominiarkach, którzy zaczęli siłą ściągać protestujących z jezdni. Wcześniej, swoim zwyczajem, kordonem odgrodzili protestujących od przechodniów. Mediatorzy nie mieli tu nic do powiedzenia.

Policja spisała kilkanaście osób. Może to oznaczać, że represje wobec nich są kwestią czasu.

Przypomnijmy, że dzień wcześniej miała miejsce pikieta przed komisariatem przy Marcinkowskiego, gdzie była przesłuchiwana nastolatka oskarżona przez policję o kierowanie „nielegalnym” zgromadzeniem Strajku Kobiet na Placu Wolności w grudniu zeszłego roku.

Czyżbyśmy obserwowali pierwsze skutki zmiany na stanowisku wojewody wielkopolskiego? Wszak działacze PiS- od dawna skarżyli się na byłego wojewodę, że jest zbytnim miękiszonem w stosunku do protestujących na ulicach. Jego następca ma być bardziej “zdecydowany”

darp

Zobacz fotoreportaż:

fot. Darek Preiss

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *