Czy tak powinna wyglądać praca radnego Rady Miasta, Panie radny?

fot. archiwum

Bez rozmów z mieszkańcami i organizacjami pozarządowymi, które zajmują się ochroną środowiska przyrodniczego, wreszcie bez konsultacji z radą osiedla? Czy to standard działania klubu Wspólny Poznań, kopiujący postępowanie klubu KO? jak to się ma do pisma skierowanego do mojej rady osiedla z propozycją współpracy?

Panie Radny,
Wymyśla Pan zbiornik retencyjny na Różanym Potoku, bez jakiegokolwiek researchu, zbadania opinii przyrodników, ekologów, hydrologów, naukowców od terenów podmokłych. Jest Pan radnym osiedlowym i nie przyszło Panu do głowy zapytać o opinie Rady Osiedla Morasko-Radojewo? Co na to powiedzieli by radni pańskiej Rady osiedla, gdyby skrycie uraczył ich Pan podobnego rodzaju pomysłem?
 
Robi Pan to co od lat, jako NGOs-y, a także duża część rad osiedli Miasta, krytykujemy – podejmowanie inicjatywy bez jakichkolwiek konsultacji z interesantami. W takim wypadku jak plany budowy sztucznego zbiornika retencyjnego poprzez zniszczenie bogatego ekosystemu Różanego Potoku to ludzie z organizacji pozarządowych KDO środowisko oraz Rada Osiedla reprezentująca mieszkańców Moraska są interesantami. Czyby Pan tego nie zauważył?
fot. Archiwum

Na tym Potoku jest stacja hydrograficzna UAM, prace prowadzą geomorfolodzy i specjaliści od terenów podmokłych. Pytał ich Pan o zdanie? Opinia naukowców nie jest Panu potrzebne, aby obstawać przy wydumanych pomysłach?

 
Absurdalny projekt zrobiony przez technokratów, którzy całe życie zajmowali się melioracją i jak najszybszym drenowaniu wody z terenu, poznaliśmy w końcu 2019r, kiedy to radny Matuszak, zrobił pół skryte zebranie dla mieszkańców  (i to nie tradycyjnie w siedzibie Rady Osiedla ale w szkole na Piątkowie, tak aby jak najmniej ludzi mogło dowiedzieć się i przyjść).
Tak więc to bzdurny projekt nazywany przez mieszkańców Moraska projektem Matuszaka. Skrytykowanym przez wszystkie grupy mieszkańców, w tym rolników, dla których ważna jest mała retencja w sąsiedztwie ich pól, a nie przy ul. Deszczowej, gdzie pól nie ma.
 
Jak to jest, że normalny człowiek z rady osiedla dostaje się do Rady Miasta i kompletnie zapomina o problemach rad osiedli -lekceważenia przez władze, pomijania w opiniowaniu, i zachowuje się jak typowy arogancki urzędnik, który wie wszystko i o wszystkim chce decydować.
 
fot. archiwum

Cieszyłem się jak powstał Wspólny Poznań… ale szybko się rozczarowałem, nie tylko tą Pańską inwencją, ale i jak zawsze żadnym poparciem dla projektów, które uparcie zgłaszają NGOs-y, w tym za moim pośrednictwem. Pan jako radny z naszego okręgu wyborczego przez 1,5 roku jeszcze nie zdążył zainteresować się swoim okręgiem na Morasku-Radojewie. Problemami jakie mają te osiedla.

A już Pan wcina się w Morasko z pomysłem, którego nikt u nas nie chce, który zbiera same negatywne opinie.  Ludzie kpią, że od 30 lat od przyłączenia Moraska do Poznania, Miasto zrobiło tyle co pies z kotem napłakał, a nawet połączenia chodnikiem z Poznaniem ani Morasko ani Radojewo nie ma. Ale Pana to nie interesuje.
Wiesław Rygielski

Jak oceniasz tegoroczny budżet Poznania?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *