Będą protestować do skutku

Fot. Ela Preiss

Mieszkańcy Grunwaldu już po raz drugi protestowali na śmiertelnie niebezpiecznym przejściu dla pieszych, gdzie kierowca śmiertelnie potrącił starszą kobietę, a jej męża wysłał w ciężkim stanie do szpitala. Ich zdaniem, ZDM nie zrobił wszystkiego, by doraźnie poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu. I zapowiadają, że będą protestować do skutku.

W feralnym miejscu ma powstać sygnalizacja, ale stanie się to za najwcześniej na wiosnę. ZDM zamontował tam wprawdzie tymczasowe pulsujące sygnalizatory informujące o zbliżaniu się pieszego do przejścia, ale nie zapobiegły one tragedii. Już po fakcie pojawiły się tam elastyczne klapki mające utrudnić wyprzedzanie na pasach, ale zdaniem mieszkańców to za mało.

Fot. Ela Preiss

Przed miesiącem, podczas demonstracji polegającej na ciągłym przechodzeniu przez pasy zażądali więc, by zainstalować na jezdni dodatkowe maty wibracyjne, mające uświadomić kierowcy że zbliża się do niebezpiecznego miejsca. Zaproponowali też by w tym feralnym miejscu zastosować zwężenie wymuszające na kierowcy zmianę toru jazdy, a więc zmniejszenie prędkości.

Ponieważ ZDM przez miesiąc nie odniósł się to tych postulatów, przysyłając w odpowiedzi wymijające pismo, protest został w miniony piątek powtórzony. I ma tak być do skutku. Protest popiera między innymi Zarząd Osiedla Grunwald Południe i Stowarzyszenie Mieszkańców Abisynia.

darp

Zobacz galerię zdjęć:

Fot. Ela Preiss

Czytaj też:

Mieszakańcy stracili cierpliwość

Jak to się mogło stać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *